Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

poniedziałek, 5 marca 2012

Trzcińsko – Zdrój, bociania dzierżawa i nieistniejące uzdrowisko

To małe, ciche i spokojne miasto w województwie zachodniopomorskim położone jest na zachodnim brzegu jeziora Trzygłowskiego, przy drodze Myślibórz – Chojna.

W okresie wczesnośredniowiecznym - jak podają źródła - istniała tu osada słowiańska założona przez pomorskie plemię zwane Licicavikami. Pierwsza wzmianka pochodzi z 1248 roku i zaznacza ją jako wieś Sconenvlete. W połowie wieku XIII zostaje zagarnięta przez margrabiów brandenburskich, którzy prawdopodobnie w 1266 nadają jej prawa miejskie. W 1281 roku otrzymuje prawo targowe, zaś w 1364 prawo do organizowania jarmarków i zwolnienia z opłat celnych. Wtedy to staje się ważnym ośrodkiem. Stary szlak handlowy wiodący z Wielkopolski do ziem wieleckich - przy którym jest położona - przyśpiesza jej rozwój na wielu poziomach - od handlu po chrystianizację. Już w wieku XII przybywają tu zakonnicy z różnych zgromadzeń, a w wieku XIII siostry z zakonu cystersów.

Stare Miasto Trzcińska - Zdrój - podobnie jak Moryń - otoczone jest wieńcem średniowiecznych murów obronnych zbudowanych z kamienia polnego.



W ich linii zachowało się pięć baszt i trzy bramy miejskie. Na zdjęciu - moim zdaniem najpiękniejsza - Brama Myśliborska.



Na uwagę zasługuje tzw. Baszta Bociania z początku wieku XV, przebudowana w  XIX stanowiąca najstarsze udokumentowane gniazdo bocianie w Europie, wciąż dzierżawione przez bociany.



Trzcińsko - Zdrój w swojej historii wiele przeszło. W okresie przynależności do Zakonu Krzyżackiego spalone zostało przez husytów, a w 1468 roku zniszczone przez wojska księcia pomorskiego. Wielkie spustoszenia wywołała wojna 30-letnia, kiedy to miasto najeżdżane było dwukrotnie, raz, przez wojska cesarskie i raz przez armię szwedzką króla Gustawa Adolfa. W 1634 roku wojska Wallensteina doszczętnie spaliły i zniszczyły miasto. Pomimo wielkich zniszczeń, prócz rzeczonych obwarowań miejskich Trzcińsko - Zdrój zachowało cenne zabytki.

Pośrodku rynku wznosi się ratusz - obecnie po renowacji - zaliczany do najstarszych w Polsce. Wzniesiony został w wieku XII jako dom kupców, a następnie na przełomie wieku XIV i XV rozbudowany. Budowlę charakteryzują późnogotyckie ozdobne szczyty. Wewnątrz sklepienia krzyżowe i siatkowe z ciekawą polichromią o motywach geometrycznych i roślinnych.




Na miastem góruje trzynastowieczny Kościół Mariacki, dziś pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, zbudowany z ciosów granitowych. Trzynawowa, halowa świątynia jest jedną z najstarszych zabytków wczesnogotyckiej architektury na Pomorzu.

Budowę i rozbudowę trzcińskiej fary dzielimy na etapy.

Pierwszy okres przynosi budowę w latach 1260-1280, a jego założycielami są Jan I i Otto III, margrabiowie brandenburscy.

Drugi okres to wiek XIV, kiedy to przebudowano świątynię i zastosowano do jej rozbudowy cegłę. W odbudowie uczestniczyli mieszkańcy. W liście pasterskim z 1332 roku biskup kamieński ogłosił odpust dla budowniczych i wyposażających wnętrze. Tą datę uważa się za oficjalną datę fundacji fary.

Po zniszczeniu przez husytów w roku 1433 kończy się kolejny etap odbudowy kościoła. Powstaje ceglana nadbudowa wieży z ostrołukowatymi oknami dzwonnicy.

W wieku XIX odrestaurowano całą świątynię. Postawiono neogotycką drewnianą ambonę. Jest ona dziełem nieznanego artysty. Wykonana z drewna politurowanego, polichromowanego, zdobionego snycerką ma wysokość 209 cm i średnicę 120 cm. W malowanych na niebiesko górnych partiach posiada gotyckie napisy a powyżej nich - łacińskie krzyże. W narożnikach znajduje sześć drewnianych rzeźb przedstawiających apostołów.



Kościół wyposażono w organy wykonane przez Wilhelma Sauera z Frankfurtu nad Odrą. We wnętrzu świątyni znajduje się także chrzcielnica ze sztucznego kamienia, neogotycki krucyfiks oraz klasycystyczny ołtarz główny z połowy XIX wieku wykonany z żelaza techniką odlewu. Ołtarz umocowany jest na cokole, ustawionym na czterech stopniach. Dolna jego krawędź zdobiona jest ornamentem roślinnym, górna - zwieńczona gzymsem, pod którym znajduje się rząd rozetek. Obraz olejny w drewnianych, zdobionych ramach z połowy XIX wieku znajdujący się wewnątrz ołtarza głównego przedstawia stojące postacie św. Anny i Maryi.




Trzcińsko – Zdrój jest miastem, które ma status uzdrowiska, mimo że od 1948 roku nie pełni już tej funkcji.

W XIX wieku na jego terenie odkryto pokłady torfu borowinowego z wysoką zawartością składników mineralnych, w tym żelaza i siarki. Wtedy powstało pierwsze kąpielisko i dom zdrojowy i uzyskało pozwolenie używania nazwy Bad Schönfliess( po II wojnie światowej przemianowanej na Trzcińsko – Zdrój). Do uzdrowiska przyjeżdżali chorzy z całej północnej Europy. Leczono tu reumatyzm, paraliż, bóle spowodowane zapaleniem nerwów obwodowych - ischias, podagrę, zaniki i usztywnienie stawów, choroby kobiece, niedokrwistość oraz ogólne stany osłabienia i wyczerpania.

W czasie trwania II wony światowej uzdrowisko nie funkcjonuje. W maju 1945 roku zostaje reaktywowane i staje się filią uzdrowiska w Połczynie - Zdroju. Ze względu na okres powojenny i fakt, że ludność zajmowała się odbudowywaniem zniszczonego kraju, a nie leczeniem swoich dolegliwości, zainteresowanie kurortem było żadne.

W 1948 roku z Trzcińska – Zdrój wywiezione zostało wyposażenie uzdrowiska do Połczyna - Zdrój. Zakład leczniczy zamknięto, tym samym Trzcińsko – Zdrój straciło swój uzdrowiskowy charakter. Na krótko budynek po byłym uzdrowisku stał się domem wczasowym dla studentów, głównie z zagranicy, a także organizowane były tu wczasy pracownicze. W latach 50-tych rozebrane zostaje jedno skrzydło byłego uzdrowiska i powstaje tu działający do dziś Dom Opieki Społecznej.

I widok z Bramy Myśliborskiej na Trzcińsko - Zdrój

42 komentarze:

  1. Mieszkam w województwie Zachodniopomorskim a tak mało o nim wiedziałam.Dzięki Tobie Meg mogę je zwiedzić bez wychodzenia z domu.
    Pozdrawiam Wiola

    OdpowiedzUsuń
  2. Miasteczko ciekawe ale zatrzymałam się na zdaniu, że w Trzcińsku - Zdrój jest najstarsze udokumentowane gniazdo bocianie. Dwuwieczne zamieszkane gniazdo!!! Bociany muszą kochać Trzcińsko - Zdrój:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo skromny kościół...Na moich włościach kościoły są całkiem inne. Wyposażenie jest bardzo ale to bardzo bogate nie tylko pod kątem zabytkowym ale również pod kątem bogactwa samego w sobie tj. złota i purpury.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe jaki tam jest przyrost naturalny ...Przez te bociany?- :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowite są te polne kamienie z których budowano mury miejskie! Bociana dzierżawa - fajna nazwa:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Gruntownie opracowałaś kolejne miasteczko. Gratuluję.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny z Ciebie przewodnik po mieście Meg!

      Usuń
  7. Do Trzcińska - Zdrój wybierałam się, wybierałam i wybrałam się jak sójka za morze...Piękne miasteczko zarekomendował mi rok temu jeden z blogowiczów pochodzących z Trzcińska - Zdroju a dziś Ty...Nie dajecie mi wyboru. Muszę się poddać waszym namowom i w końcu pojechać...Pozdrawiam-:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post! Czytam i czytam te Twoje relacje i mam nadzieję, że kiedyś to wszystko co opisujesz obejrzę...Ten fragment murów obronnych mnie zachwycił - olbrzymie głazy. Ile wysiłku kosztowało ich wydobycie z pól, przetransportowanie i zbudowanie murów. Wyobrażam sobie i podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Następne miejsce, o którego istnieniu nie wiedziałam, dobrze, że choć lokalizacja mi znana;szkoda, że nie pełni już swojej funkcji.
    Ten ratusz mi sie bardzo podoba - perełka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Hejka Meg,
    Przejeżdżałem tranzytem kilka razy przez Trzcińsko alem czasu nie miał stanąć. Za to w Połczynie żem się kurował. Pewnikiem korzystałem z urządzeń przywiezionych z Trzcińska - Zdroju.

    Pozdrówka Meg!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna notka Meg. Powinnaś wszystkie swoje posty wydać w formie książkowej. Bardzo ciekawa historia.W Połczynie byłam , niestety w Trzcińsku nie.Serdeczności!

      Usuń
  11. Ciekawie napisałaś - jak zwykle. Pojęcia nie miałam o istnieniu Trzcińska - Zdroju. Szkoda, że nie raaktywowano uzdrowiska...

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekam na bociany :) u nas wkoło tyle gniazd...
    Kolejne miejsce ciekawe do odwiedzenia...
    Wielka to Twoja zasługa, ze przybliżasz nam ten region :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...wokół mnie także gniazd dużo...i także na nie czekam:)

      Usuń
  13. DziękujęCi pięknie Meg, szczególnie za to bocianie gniazdo. Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  14. Meg po przeczytaniu komentarzy nie będę oryginalna ale trudno. Najbardziej podoba mi się "bociania dzierżawa". To niesamowite jakie miejsca boćki wynajmują sobie na gniazda. U mojego dziadka bociany mieszkają na kominie na domu:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Widok z wieży piękny! Post ciekawy, zdjęcia ciekawe, miasto ciekawe i co dodać tu więcej. Czas jechać:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Zachwycają mnie mury , bramy i baszty...Coś pięknego i u mnie bardzo żadko spotykanego.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe historyczne miasto. A na filmie widać drogowskaz wskazujący kierunek na Gorzów-:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...rzeczywiście, spostrzegawcza jesteś:)

      Usuń
  18. Powinnaś tytułować swoje posty „Cudze chwalicie swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie"! W tym staropolskim przysłowiu jest sporo jak nie cała prawda...
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Małgosiu,
    Mój śp. starszy brat służył w wojsku niedaleko Trzcińska - Zdrój i miał dziewczynę pochodzącą właśnie z Trzcińska - Zdroju. Bywał tam nie raz. Ach przypomniałam mi tym postem brata. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Z Poznania05 marca, 2012

    Kiedyś byłem. Widzę , że ratusz wypiękniał.

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj:)
    Meg, a nie pomyślałaś o wydaniu swojego małego bedekerka po województwie Zachodniopomorskim? Naprawdę warto, tak ze względu na treść, jak i na niezwykłej urody fotki, które tutaj prezentujesz.
    Mnie, jako przyrodniczce-amatorce, szczególnie wpadło w oko pierwsze zdjęcie - cud natury! Kwitnące na kamieniach rumiany żółte... ile siły witalnej i piękna jest w tych maleńkich kwiatuszkach, rosnących na tak trudnym podłożu.
    I to fantastyczne ujęcie na tle błękitu paryskiego...

    Serdecznie pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Znowu nie znana mi ciekawostka. W takich małych miasteczkach, często czas się zatrzymał, a historia wygląda niemal z za każdego rogu.Wspaniale wgłębiłaś się w dzieje miasteczka, pięknie nam je opisując. Baszta bociania, absolutnie niesamowita:)
    Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a jak miło się owej historii dotyka...eh:)

      Usuń
  23. Mury, bramy, baszty, to bardzo charakterystyczne elementy architektury wielu miejscowości Zachodniopomorskiego. I za to je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i nie tylko Zachodniopomorskiego...

      Usuń
  24. Jakie olbrzymie kamienie !!! Nie spodziewałam się

    OdpowiedzUsuń
  25. Molto interessante. Come sono diverse le costruzioni rispetto a quelle italiane!
    Non si finisce mai d'imparare!!!
    Ciao ciao

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna baszta i gniazdo, a fasada ściany znakomita, super zdjęcia i opis!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeżeli ciągle mają "Zdrój" w nazwie to może odtworzą uzdrowisko..Pozdrawiam-:))

    OdpowiedzUsuń
  28. Meg zafundowałaś mi kolejną wycieczkę w piękne, ciekawe i bogate dziejowo miejsce...Apropos bocianów to w niedzielę widzieliśmy z mężem jednego na polu naszego wuja. Wiosna coraz bliżej-:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kręcą mnie baszty, wieże. Masz więcej zdjęć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps.nie muszą być z Trzcińska czy Morynia:))

      Usuń
    2. ...chyba cosik mam:)

      Usuń
  30. Następna i piękna i bardzo ciekawie opisana historia.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  31. Myślibórz znam kiedyś często tam jeździłam , mój wujek był tam w Domu Starców . Pięknie napisany post i znów więcej wiedzy posiadam . Trzcińsko znam z przejazdów tylko .

    OdpowiedzUsuń
  32. Myślałem, że juz dzisiaj nie znajdę niczego ciekawego, a tutaj taki wpis. No no, to mnie zastało zaskoczenie. Polecam!

    OdpowiedzUsuń