Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

piątek, 13 maja 2016

" Gorzów to miasto, w którym spełniają się marzenia ", czyli krótka historia Filharmonii w Gorzowie

Marzenie o wybudowaniu filharmonii zrodziło się już w 1928 roku podczas Tygodnia Promocji Miasta, kiedy to, w sali gimnastycznej gimnazjum odbywał się prestiżowy koncert muzyki Schuberta. Niestety, muzykę zagłuszały dochodzące z ulicy dźwięki.  Wtedy właśnie zauważono jak bardzo potrzebna jest w mieście sala koncertowa.

 Jak podaje „Landsberger General-Anzeigen” - codzienna gazeta wydawana w mieście do 1945 roku - „”Dom Koncertowy mógłby służyć różnym przedsięwzięciom artystycznym. Idealnym rozwiązaniem byłaby wielopiętrowa budowla mieszcząca salę koncertową na tysiąc miejsc dla koncertów symfonicznych i mniejszą na czterysta miejsc, gdzie odbywałyby się wieczory pieśni i koncerty solistów” 

Ówczesne lokale nie nadawały się na koncerty muzyki poważnej, ponieważ nie miały odpowiedniego nastroju oraz akustyki. Melomani i władze miasta marzyli o nowoczesnej filharmonii. Niestety marzenia zostały odłożone na później z powodu braku środków finansowych. Melomanom pozostały koncerty w murach kościołów i na deskach teatru, a wielu znamienitych artystów omijało miasto udając się na tournee do Berlina. 

 Pomysł na wybudowanie filharmonii pojawił się ponownie w XX wieku, ale z tego samego powodu, czyli braku środków finansowych, nie został zrealizowany. Musiało minąć 81 lat, musiał nadejść XXI wiek, aby marzenia melomanów zostały spełnione. Na początku grudnia 2009 roku zawieszono wiechę na gmachu przyszłej filharmonii. Prezydent miasta Tadeusz Jędrzejczak wypowiedział wtedy znamienne słowa : "Gorzów to miasto, w którym spełniają się marzenia ".

Gorzowska Filharmonia usytuowana przy ulicy Dziewięciu Muz to nie tylko sala koncertowa z najlepszą w Polsce akustyką. To także sala kameralna , sala prób dla instrumentów smyczkowych i dętych oraz dziedziniec wypoczynkowy. Oprócz tego jest tu parking wielopoziomowy na 400 miejsc, na którego dachu jest zlokalizowane boisko z bieżnią. ( polecana strona ---> Spacer wokół i po obiekcie w 3d )


Koncert inauguracyjny odbył się 18 maja 2011 roku. Na jednej scenie wystąpiła Orkiestra Filharmonii Gorzowskiej  i Orkiestra Miasta Frankfurt nad Odrą oraz soliści ze Szczecina. Wykonano IX Symfonię Ludwiga van Beethovena.



Budowa gmachu gorzowskiej Filharmonii od samego początku budziła kontrowersje. Argumentem przeciw był koszt inwestycji, 138 milionów złotych, miejsce jej usadowienia, które nie jest reprezentacyjne, a także koszty jej utrzymania. Mimo zastrzeżeń w Gorzowie, nieco ponad stutysięcznym mieście zaledwie od pięciu lat prężnie działa instytucja na najwyższym poziomie. Koncertują tu artyści wielkiego formatu, najwięksi reprezentanci polskiej i światowej muzyki operowej, jazzu, a także kompozytorzy...  ( pełna lista na stronie "Nasi Goście" )


 Repertuar dostępny jest na stronie  Filharmonii Gorzowskiej 



(Fot. Bogusław Sacharczuk, za zgodą na publikację)

29 komentarzy:

  1. Spełnianie marzeń niekiedy wiąże się z kosztami. Grunt, że marzenie stało się piękną rzeczywistością! Piękny jest ten budynek, przypomina mi fletnię pana, zaś w wewnątrz jest szalenie elegancki. Lista Artystów - imponująca!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę wam tego spełnionego marzenia. Ja do najbliżej filharmonii mam 100 km. Bywam rzadko, a chciałabym częściej...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znałem aż tak odległej historii planów wybudowania Filharmonii - dzięki za opis!
    Byłem przeciwnikiem budowy. Krytykowałem ją z zawziętością lecz dziś muszę się wycofać i podziękować Jędrzejczakowi za kilka wspaniałych (moich) przeżyć artystycznych!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem bardzo dobrze, że wybudowano Filharmonię. Prawie każde duże miasto ją ma a jeśli nie ma to powinno mieć! Na kulturze się nie oszczędza chociaż rzadko zarabia :)))
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nasza czyli szczecińska była o połowę tańsza -:)
    Pozdrawiam -:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spełniło się marzenie mojej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne spełnione marzenie :) Do tej pory byłam w niej dwa razy, bo mimo tego, że jest bliżej, to szczecińska jest mi bardziej "po drodze" :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Enklawa! Budynek filharmonii nigdy nie stanie się wizytówką miasta. Za bardzo "żeście" go ukryli ;P
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  9. Melomanom inwestycja była i jest bardzo potrzebna. Mi niekoniecznie ;) Cieszę się jednak, że występują u nas wspaniali artyści, świetni dyrygenci, soliści...

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny gmach! Goście znamienici! Ja od czasu do czasu "łapię" się na koncerty w naszej filharmonii, tyle ze zawsze są to bilety za free, z puli pracowniczej :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wstyd się przyznać ; po pierwsze nie znałam historii marzenia o filharmonii, po drugie nigdy w niej nie byłam...:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Pozostaje Gorzowianom życzyć żeby zrealizowane marzenie cieszyło dłuuuugie lata!

    OdpowiedzUsuń
  13. Marian Koniuszko14 maja, 2016

    Wizytówka miasta "toto" nigdy nie będzie. Stoi jakimś w kącie zamiast w miejscu reprezentacyjnym, chociażby tam gdzie jest "Nova Park". Kto podjął taką bzdurną decyzję o lokalizacji niech się puknie w głowę:D Druga sprawa to koszta.
    Byłem na Koncercie Inauguracyjnym, gdzie tzw. elyty gorzowskie w przerwie między częściami wykonywanej IX Symfonii klaskały! a gorzowscy i muzycy z Frankfurtu patrzyli po sobie z zażenowaniem. Te elyty jak chcą uczestniczyć w koncertach niech się nauczą etykiety wszak idą do świątyni Sztuki! Pod słowami, które kiedyś napisał mec. Synowiec "jesteśmy pierwszym pokoleniem siedzącym na sedesie" podpisuję się wszystkimi członkami!
    Odnośnie akustyki według fachowców - powala! Nie ma lepszej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dwumiesięczniku "Czas Kultury" z roku 2004, Lidia Zielińska napisała " "Między częściami koncertu fortepianowego bądź suity czy symfonii klaszczą tylko nuworysze, reszta publiczności albo czeka w napięciu na następną, kontrastową porcję muzyki, albo przynajmniej zachowuje uprzejmą ciszę, a to ze zwykłego szacunku do muzyki i do samych siebie jako słuchaczy" Stary art. a jakże aktualny. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Owacje między częściami Symfonii - nie nowość. Byłem świadkiem podobnego - delikatnie rzecz nazywając - faux pas.

      Usuń
  14. Cudowna FILHARMONIA ciesze sie ze marzenie sie spełniło oby dlugo sluzylo serdecznie popzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie, że pokazujesz swoje miasto. Czasami wyjeżdżamy gdzieś daleko, a nie potrafimy dostrzec skarbów znajdujących się na miejscu - tuż obok.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się z opinią, że miejsce wybrano niefortunnie. Filharmonia powinna być wizytówką miasta i ci, którzy wjeżdżają do Gorzowa powinni ją dobrze widzieć, w dobrym otoczeniu. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kontrowersje kontrowersjami jednak warto było powalczyć. Możecie być z niej dumni i nie myślę o budynku a o repertuarze i Gosciach.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. My też mamy takie marzenie. Grzej jest u nas z jego realizacją :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z tą lokalizacją... no nie wiem. Sądzę, że są inne budynki użyteczności publicznej, bardziej zasługujące na miano najważniejszych i najpiękniejszych w mieście. Dla mnie istotnym jest, że nareszcie Gorzów ma filharmonię.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Spełnione marzenie było i jest z pewnością radością dla lubiących muzykę. Piękny obiekt. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj :)
    Nie bardzo lubię podróżować ale uwielbiam zwiedzać i oglądać :))) A zwiedzanie poprzez blogi podróżnicze są dla mnie fantastycznym rozwiązaniem :D Bardzo się cieszę, że poznałam twój blog i twoją pasję, dzięki temu będę mogła poznawać różne, ciekawe miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie samym chlebem, jak mówią...Zazdroszczę Filharmonii.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za muzyką klasyczną, ale nie podważam sensu istnienia filharmonii, wręcz przeciwnie popieram. Dla każdego powinno być w mieście coś dla duszy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Móc wysłuchać koncertu muzyki poważnej w filharmonii...bezcenne!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ocena zewnętrzna wyglądu budynku to rzecz gustu. Mnie obiekt się podoba. Kontrowersje? Cóż. Przy każdej dużej inwestycji znajdą się jej przeciwnicy, którzy wskażą wiele ciekawszych i bardziej przydatnych inwestycji gdzie warto wydać pieniądze...Kultura zawsze jest poza nimi. Tak już u nas jest.
    Do miłego :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Grono Gości wyśmienite! Sądzę, że w związku z tym i odbiorców jest niemało czyli jest sens dla Filharmonii:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękna pięciolatka z imponującym już dorobkiem!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń