Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

poniedziałek, 26 września 2011

Pożegnać lato i puścić w niebo "latający lampion". Dlaczego nie?

(Fot. BS)

Praktykowany od 2000 lat w Chinach i Tajlandii zwyczaj puszczania lampionów z wypisanym na nich osobistym życzeniem jest pięknym i fascynującym sposobem na rozświetlenie nocnego nieba. Obyczaj ten dotarł i do nas. Lampiony "do nieba" stanowią kulminacyjne wydarzenie niemalże każdej uroczystości zarówno tej masowej jak i prywatnej.

W miniony piątek na pożegnanie lata - dzięki pomysłowi stowarzyszenia "Sztuka Miasta" - gorzowskie niebo rozbłysło światłem lampionów przypominających wyglądem ogromne świetliki. Długo widoczne na lekko zachmurzonym nieboskłonie unosiły się majestatycznie nad rzeką i z wolna odpływały ku niebu...niosąc ze sobą napisane życzenia, marzenia i nadzieję na ich spełnienie za rok...

Poniżej film z puszczania lampionów:

21 komentarzy:

  1. Fantastyczny pomysł.
    Pomimo, że zapożyczony podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie widziałam takich światełek w realu. Widowisko pewnie jest niezwykłe, jakby nie z tego świata. A najważniejsze, że te światełka nie wydają żadnych dźwięków:) . Nie znoszę petard,

      Usuń
  2. O i u Ciebie puszczano:))
    U mnie lampiony puszczano w czerwcu. Świetna imprezka i bardzo widowiskowa!

    OdpowiedzUsuń
  3. Efektowne i robi wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Roman Kłosowski26 września, 2011

    Lampiony puszczać powinno się na wodę tak jak wianki. Bezpieczniej! ;P Na wiejskich weselach jest ich od groma i weselnicy nie myślą o tym, że wokoło są stodoły! Dotychczas nic się na mojej wiosce nie zajęło ogniem , ale z przestrachem patrzę na każde lampionowe "światełko do nieba" !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie, kolorowo, bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie one ogromne...

    OdpowiedzUsuń
  7. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam - piękne!!!Wyglądało to naprawdę spektakularnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przedni pomysł z tymi lampionami.
    W tamtym roku puszczali na weselu i wyglądało to bajkowo Do tego była idealnie podłożona muzyka.. przestrzeń duża przed restauracją - było bezpiecznie, a mi po prostu aż mi łzy w oczach stanęły i żałowałam, że mogłam patrzeć na nie tylko kilka sekund.
    AnnaZ.

    OdpowiedzUsuń
  9. Obejrzałam i myślę, że było to ciekawe i odrobinkę egzotyczne wydarzenie.
    Przypomniałam sobie. Krążyły ploty gdy moda na lampiony wkroczyła do Polski.
    Szybko pojawiły się historie o UFO, w które uwierzyłam tym bardziej wtedy, gdy pierwszy raz zobaczyłam kilka dryfujących kolorowych punktów na niebie - wyglądały jak obiekty z obcej cywilizacji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachwycające!
    Spełnienia życzeń życzę-:0

    OdpowiedzUsuń
  11. ...Maju, moje nie poleciały, nie byłam z przyczyn ode mnie niezależnych na pożegnaniu lata...:(
    Poza tym z życzeniami spełnienia trzeba uważać, czasem takie spełnione życzenie staje się przeklęństwem...

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawa impreza...

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda to rzeczywiście atrakcyjnie. Zastanawiam się tylko, dlaczego wybrano akurat puszczanie azjatyckich lampionów. W Europie też istnieją jakieś tradycyjne i atrakcyjne sposoby pożegnania lata. Święto lampionów w naszym mieście istnieje od czasu uruchomienia tajwańskiej fabryki monitorów i telewizorów ciekłokrystalicznych. Zbieg okoliczności, czy forma przypodobania się? Skoro z tego samego powodu ulicę nazwano imieniem Złotego Smoka, to moje przypuszczenia mogą być uzasadnione...

    OdpowiedzUsuń
  14. Chinskie firmy w Warszawie zatrudniają krajanów i zastanawiając się nad modą puszczania lampionów w stolicy muszę napisać, że jest to zjawisko nagminne i być może rozpropagowane za ich sprawką . Nie wiem na pewno tylko domniemywam i zastanawiam się nad związkiem o którym napisał Migotek...

    OdpowiedzUsuń
  15. ...Migotku, zwyczaj puszczania lampionów nie wiąże się ściśle z pożegnaniem lata, choć u nas tak się zdarzyło, jest praktykowany na weselach, przywitaniu lata i różnych różnistych imprezach firmowych... Kasiu po prostu wszelakiego rodzaju chińszczyzna staje się modna... nie szukałabym drugiego dna, bo może go nie być...;)

    OdpowiedzUsuń
  16. W naszym narodzie jest takie coś - wadą można to nazwać - jak przejmowanie tradycji od obcych nam kultur. Lampiony są efektowne i piękne a widowisko zapiera dech i na pewno wrażenia podczas puszczania i patrzenia jak lecą były niespotykane, ale podtrzymuję obserwację Migotka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcie:) No i podkład muzyczny filmiku fajny:) Mam nadzieję, że pomysł chwyci. Muszę przecież wypuścić lampiona ze swoim osobistym życzeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda fajnie -:)

    OdpowiedzUsuń