"W tym roku, obchodzimy 66 rocznicę zaprojektowania pierwszego skąpego stroju kąpielowego dla pań, zwanego bikini"...Taka oto wiadomość obiegła świat. I nie byłoby w tej rocznicy nic nadzwyczajnego, gdyby nie ...No właśnie! Okazuje się, że najstarsze, jak dotąd wyobrażenie bikini pochodzi z V wieku przed naszą erą. W 2006 roku, grupa bułgarskich archeologów pracująca na stanowisku w okolicach Wielkiego Tyrnowa, znalazła posążek kobiety przyodzianej w skąpy strój...oficjalnie uznany za najstarsze bikini świata!
Ale to nie jedyne starożytne bikini. Inne uwiecznione zostało na sycylijskiej mozaice z IV w.n.e. w Villa Romana del Casale.
Musiały minąć wieki, musiały przetoczyć się przez świat mody plażowej setki trendów, aby era bikini na nowo ożyła. Francuski projektant, Louis Reard stworzył, najmniejszy kostium kąpielowy. Jego hasło reklamujące owy strój brzmiało "Mniejszy niż najmniejszy kostium na świecie". I rzeczywiście taki był. Uszyty z 60 cm kwadratowych materiału stał się hitem letniego sezonu roku 1946.
Modne i odważne kobiety w strojach bikini paradowały po plażach Morza Śródziemnego prezentując swoje wdzięki i kusząc nimi mężczyzn...
Zaniepokojony Watykan oficjalnie potępił ten strój. Śmiałe francuskie kobiety nie. Dzięki ich uporowi, w latach 50 - tych przyłączyły się do nich hiszpańskie i włoskie panie, a dekadę później Amerykanki i Polki...
...ku radosze mężczyzn:)
(Fot. Wikipedia)
Fragmenty mojego świata
© Meg. Kopiowanie, powielanie, modyfikowanie, linkowanie i wykorzystywanie tekstów własnych autorki w całości bądź we fragmentach, a także fotografii bez zgody autorki bloga zabronione! Niezastosowanie się do powyższego zakazu grozić będzie konsekwencjami prawnymi, które zawarte są w USTAWIE O OCHRONIE PRAW AUTORSKICH : ( Zgodnie z ustawą z 4 lutego 1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych (D.U. 1994/24/83)
wtorek, maj 29, 2012
sobota, maj 26, 2012
Cerkiew św. Michała Archanioła w Brzozie
Brzoza to mała wieś położona na skraju Puszczy Gorzowskiej, zaledwie kilkanaście kilometrów od Gorzowa. Wzmiankowana w 1337 roku, była dużą wsią feudalną. Po wojnie, w 1945 roku została zasiedlona, w ramach Akcji Wisła, ludnością pochodzenia łemkowskiego. Zachowany we wsi, wczesnoromański kościół z połowy wieku XIII, najpierw rzymskokatolicki, potem ewangelicki, stał się w 1952 roku cerkwią prawosławną pw. św. Michała Archanioła.
Świątynia zbudowana jest częściowo z ciosanego kamienia, posiada drewnianą wieżę z latarnią i hełmem dobudowaną w 1751 roku. W jej otoczeniu rosną wiekowe lipy, o obwodzie dochodzącym do 500 cm oraz klony i kasztanowce.
W środku, skarb. Trzyrzędowy, współczesny, bo pochodzący z 2007 roku ikonostas, największy w zachodniej Polsce, rzadko spotykany w niewielkich cerkwiach.
Autorami ikonostatu są Joanna i Jarosław Jakimczukowie
Dla Łemków istnienie cerkwi stanowi bardzo ważny element utrzymania i zachowania ich tożsamości. Rozwój Kościoła Prawosławnego na ziemiach zachodnich przechodził wiele trudów. Notowano liczne konflikty i napięcia między katolikami a prawosławnymi. Z biegiem czasu, na szczęście, negatywne stereotypy osłabły i zwyciężyła tolerancja...
Świątynia zbudowana jest częściowo z ciosanego kamienia, posiada drewnianą wieżę z latarnią i hełmem dobudowaną w 1751 roku. W jej otoczeniu rosną wiekowe lipy, o obwodzie dochodzącym do 500 cm oraz klony i kasztanowce.
W środku, skarb. Trzyrzędowy, współczesny, bo pochodzący z 2007 roku ikonostas, największy w zachodniej Polsce, rzadko spotykany w niewielkich cerkwiach.
Autorami ikonostatu są Joanna i Jarosław Jakimczukowie
Dla Łemków istnienie cerkwi stanowi bardzo ważny element utrzymania i zachowania ich tożsamości. Rozwój Kościoła Prawosławnego na ziemiach zachodnich przechodził wiele trudów. Notowano liczne konflikty i napięcia między katolikami a prawosławnymi. Z biegiem czasu, na szczęście, negatywne stereotypy osłabły i zwyciężyła tolerancja...
Etykiety:
Cerkwie
czwartek, maj 24, 2012
Zapomniany staw...
Jest w Gorzowie, niemal w centrum miasta, staw. Pięknie położony, wśród zieleni, w pobliżu Pałacu Ślubów.
Od niepamiętnych czasów należał do Bractwa Strzeleckiego. Tu odbywały się zawody strzeleckie od 1591 roku. Tu także nad jego brzegiem swoją willę wybudował jeden z największych wówczas fabrykantów, Max Bahr. Staw w latach 1945 - 1950 był strefą zamkniętą dla gorzowian. W mieście stacjonowały wojska radzieckie i ten niewielki akwen stanowił ich "własność", stąd też jego nazwa. Ruski Staw. Po 1950 roku stał się jednym z ulubionych miejsc wypoczynku i rekreacji dla mieszkańców miasta.
Miejsce jest piękne, ale prócz tego przesiąknięte legendami. Jedna z nich opowiada o zatopionym w stawie czołgu, druga o utonięciu oficera NKWD, który próbował ratować swojego topiącego się syna.
Jak się po latach okazuje nie do końca były to legendy. 10 metrów od brzegu stawu, rzeczywiście odkryto zatopiony wojskowy sprzęt. Nie był to jednak czołg, a transporter opancerzony, zatopiony ponoć przez balujących nad stawikiem po wojnie Rosjan. W transporterze znajdowały się skrzynie z amunicją. Na wpół odsłonięty wrak natychmiast stał się miejscem dziecięcych igraszek. Wydobyta przez nie z wnętrza amunicja stała się niebezpieczną zabawką. Chłopcy kombinerkami odkręcali czubki naboi i pozyskany w ten sposób proch wrzucali do ognisk. Eksplozje były silne. Kawałki pocisków wybijały okna w okolicznych domach stwarzając niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia mieszkańców. W końcu zawiadomiona milicja ustaliła i aresztowała sprawców, a transporter został wydobyty z dna stawku, ponoć ze święcącymi się wciąż reflektorami :)
Druga opowieść kryje w sobie tajemnicę. Oficer, który utonął w stawie ponoć pochowany jest gorzowskim cmentarzu. Niestety nie udało mi się ustalić jego nazwiska i nie udało mi się ustalić czy rzeczywiście utonął ratując syna...
Od lat 60 - tych kąpiel w stawie była zakazana z uwagi na niezbadane dno, skażenie wody przez ścieki spływające z okolicznych ogródków działkowych i brak ratownika. Oczywiście mieszkańcy zakazu nie przestrzegali. Kilka lat temu dno zostało oczyszczone, ale niestety nadal kąpiel jest tam wzbroniona.
Włodarze miasta w tzw. porywach przypominają sobie o tym malowniczo położonym akwenie. Od czasu do czasu pojawiają się nowe koncepcje jego reaktywacji...Niestety na koncepcjach się kończy.
Komentarz:
I nie jest to jedyne nieczynne kąpielisko w mieście(!)... Atutem Gorzowa są bez wątpienia położone na jego terenie akweny. Niedbanie o nie, można śmiało nazwać skandalem ! Niedużym wszak kosztem można byłoby je rekutywować, ale nikomu z władnych tak naprawdę... nie chce się chcieć!
Etykiety:
Gorzów Wielkopolski
wtorek, maj 22, 2012
Lee Ritenour i jego wspaniały koktajl jazzowy
W ramach Jazz Celebrations w gorzowskiej Filharmonii odbył się wczoraj wieczorem, jedyny w Polsce koncert fenomenalnego gitarzysty Lee Ritenour! Amerykanin, urodzony w 1952 roku w Los Angeles jest niewątpliwie kolejną gwiazdą muzyki jazz, która zaszczyciła Nas swoją obecnością. Towarzyszyli mu, Tom Kennedy, Dave Gursin, Sony Emory
Znany także jako Captain Fingers, gra od 16 roku życia. Wydał 40 albumów. 19 razy był nominowany do nagrody "Grammy". Zdobył jedną, w 1986 za album "Harleqiun".
(Fot. z koncertu)
Tworzy muzykę, która łatwo wpada w ucho. Mimo, że nijako wtapia się w dźwięk innych towarzyszących mu instrumentów, to poprzez fakt, że posiada niezwykle interesującą technikę, brzmienie jego gitary jest momentalnie rozpoznawalne. Bawi się dźwiękami, miesza je w sposób perfekcyjny, niezwykle przystępnie godzi fusion z ortodoksyjnym, a czasem i frywolnym jazzem ...
Posłuchajcie...
Etykiety:
Gorzów Wielkopolski,
Jazz
Subskrybuj:
Posty (Atom)





