Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

piątek, 27 stycznia 2012

MS Batory na fotografii z 1950 roku...

Wśród setek archiwalnych fotografii z rodzinnego albumu, odnalazłam uwieczniony na zdjęciu w dniu 25 sierpnia 1950 roku w Gdyni, statek "MS Batory".

(Na fot. pierwsza z prawej moja śp. Mama, w tle MS "Batory")

"Batory" został zbudowany w 1936 roku we włoskiej stoczni w Monfalcone , tam też odbyło się wodowanie i chrzest tego najsławniejszego statku w dziejach polskiej floty. W swój pierwszy dziewiczy rejs wyruszył 21 kwietnia 1936 roku z wycieczką po trasie Wenecja - Dubrownik - Barcelona - Casablanca - Funchal - Lizbona - Londyn - Kanał Kiloński - Gdynia.
Dzień później udał się w pierwszą podróż do Nowego Jorku. Do wybuchu II wojny światowej pływał na trasie Gdynia - Kopenhaga - Nowy Jork - Halifax.

W czasie II wojny światowej pełnił służbę, już nie jako statek turystyczny, a transportowiec wojskowy . Wraz z załogą przeszedł pod dowództwo wojsk brytyjskich. W lipcu 1940 przewoził złoto banku Anglii, jeńców niemieckich, a także 34 skrzynie z arrasami wawelskimi, kufry z precjozami z Wawelu, insygnia królewskie , biblię Guttenberga i manuskrypty Chopina, które bezpiecznie dowiózł do Kanady. "Batory" przewiózł także angielskie dzieci do Australii.

Po wojnie, w 1947 roku, po przebudowie "Batory" wrócił do obsługi pasażerskiej na trasie Gdynia - Nowy Jork. Nie pływał jednak na tej trasie do końca swoich dni...W okresie "zimnej wojny" rozpuszczono plotkę jakoby "Batory" przewoził na swym pokładzie bombę atomową i wywoził do USA szpiegów. Polskie Linie Oceaniczne skierowały go na trasę Gdynia - Bombaj. W 1957 roku, wrócił raz jeszcze na Atlantyk. Tym razem jednak nie pływał już do USA. Prowadził regularne rejsy Gdynia - Montreal. W 1968 roku zakończył swoją służbę i rok później uroczyście żegnany w angielskim porcie Tibury przeszedł na zasłużoną emeryturę. Zawinął do Gdyni, gdzie do 1971 roku pełnił funkcję hulku hotelowego.

11 marca 1971 roku sprzedano go na złom. Trafił do stoczni złomowej "Yau Wing Metal Junk" w Hongkongu. 30 marca wyszedł w swój ostatni rejs...26 maja nastąpiło osadzenie statku na dnie, a 2 czerwca nastąpiło opuszczenie bandery.

W swojej morskiej, 35 letniej karierze, "Batory" odbył - jak podają źródła - 222 rejsy liniowe, przewiózł ponad 270 tysięcy pasażerów, nie licząc ponad 120 tysięcy pasażerów w czasie II wojny, przebył około 75 rejsów wycieczkowych przewożąc około 30 tysięcy pasażerów. Odwiedził blisko 150 portów na wszystkich kontynentach naszego globu.




Jego imiennik "Stefan Batory", wodowany w 1952 roku, znany Wam na pewno z filmu" Kochaj albo rzuć" , jako ostatni liniowiec utrzymywał regularne kursy za Atlantyk, aż do roku 1988.

71 komentarzy:

  1. Ciekawa historia.
    Pozdrawiam-:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zyje Polonia ktora plynela do U.S.A. Stefanem Batory a potem samolotem przybywala do nas. O poprzedniku Stefana Batorego nie obilo mi sie nic. Popytam starszyzny.

      Usuń
  2. Faktycznie perełka a do tego historia niesamowita! szkoda go

    OdpowiedzUsuń
  3. Meg przede wszystkim świetny i ciekawy post. Z początku myślałam, że chodzi o tego "Batorego" którym płynęli Kargul i Pawlak a czytam że nie! ZASKOCZONA jestem ze był i Stefan i sam Batory-:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Niewielu pamięta ze w ogóle istniał. Pamięta się "Stefana Batorego". Meg - gratuluję postu. Jak zwykle - ekstra mocny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? Dla mnie "Batory" to był "Batory" kto by tam wnikał. Mówiło się "Batory" i słyszało tą nazwę. Nie sądziłam, że dowiem się, że był "Batory" i "Stefan Batory". Fajny figielek słowny. Dziękuję Ci z całego serca za ten post.
      Cieplutko pozdrawiam!

      Usuń
  5. Oczywiście i ja skojarzyłam natychmiast "Batorego" ze "Stefanem Batory". Kompletnie nie wiedziałam, że istniał "Batory". Znowu dowiedziałam się czegoś nowego. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam problem - znowu - z dodaniem komentarza ponieważ nie wyświetla mi się okienko pod postem, dlatego podpiszę się pod komentatorką Edytą. Mam identyczne zdanie jak poprzedniczka. Dodam jeszcze, że zdjęcie jest świetne a video super dopasowane.
      Pozdrawiam Cię Meg!

      Usuń
  6. こんにちわ、Meg.

     素敵な作品を私は賞賛します。
     
     あなたの訪問ありがとう。

    Hello, Meg.

      I praise your wonderful work.

      Thank you for your visit.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello, Meg.

      Your splendid works enhance charm spectator still more.
      The warmth such as the fireplace will be offered to the audience.

      Thank you for kindly visiting my blog.

      The prayer for all peace.
      
    Have a good weekend. From Japan, ruma ❃

    OdpowiedzUsuń
  8. Meg, jakie klimatyczne zdjęcie! Mam trochę zaległości w poprzednich wpisach, bo czas mi się skurczył ostatnio, lecę czytać :-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Meg!
    Prawdę powiedziawszy dla mnie istniał tylko "Stefan Batory". Dotąd nie słyszałam o "Batorym". Ciekawie opisana historia, a zdjęcie w takim razie to naprawdę perełka.

    OdpowiedzUsuń
  10. W swoich zbiorach mam książkę " Królewski Statek Batory". Polecam zainteresowanym.
    Fantastyczne zdjęcie Meg, post również interesująco napisany.

    OdpowiedzUsuń
  11. Roman Kłosowski27 stycznia, 2012

    MS Batory to dla mnie absolutny kult!
    Dzięki Ci Meg!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. O!
    Następna ciekawostka o której nie słyszałam. Dwa statki o nawie "Batory"...Zadziwiające i zaskakujące.
    Dzięki że jesteś Meg !

    OdpowiedzUsuń
  13. Meg to co napisałaś to porywająca lektura z załączonym zdjęciem i filmikiem zapełniła dziurę w moich bardzo skąpych wiadomościach na temat statków. Oczywiście we mnie było zero wiedzy na temat istnienia dwóch statków noszących nazwisko Króla.
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ci dopiero niespodzianka. Pojęcia nie miałam o tym, że nasz "Stefan Batory" był kontunuacją wcześniejszego statku a tym bardziej, że nazywał się podobnie.
      Zdjęcie Twojej mamy na tle statku bardzo klimatyczne i podkreśla walor posta. Film bardzo ciekawy.
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Nasza dumna "łupinka". Na tle innych transatlanyków prezentował się mizernie;P
    Bardzo dobry klik Meg!

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda obu. O tym o którym piszesz dowiedziałam się...dziś :))
    A na "Stefanie" do Stanów płynęła moja sąsiadka gdzieś tak pod koniec lat 70. Mówiła, że bilet kosztował tyle co nowy Mały Fiat 126p.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawa historia - zresztą w Twoim wykonaniu każda jest bardzo ciekawa. Zdjęcie super. Boziu ma 62 lata a na nim statek, którego nie ma i ludzie, których pewnie także już nie ma...Lubię Magię starych fotografii.

    OdpowiedzUsuń
  17. Aleś wyszperała!
    Meg gdyby nie Ty nie wiem czy kiedykolwiek dowiedziałabym się, że były dwa statki z nazwą Batory. Podziękowania Meg :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Znaczy zdjęcie skarb!
    Nawiasem i ja nie miałam pojęcia, że był statek "Batory" bez "Stefan":((

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziś do USA tylko samolotem. Mniej wrażeń. Na takim statku to była dopiero podróż - przygoda!
    Świetny wpis!
    Pozdrawiam :)
    U mnie na wschodzie mróz!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ludzie na fotce w tle(za Twoją mamą) wchodzą chyba na pokład statku...Generalnie świetną historię i nie znaną mi opowiedziałaś.

    OdpowiedzUsuń
  21. Meg!
    Twoje ciekawostki historyczne połączone z archiwalnymi zdjęciami z Twojej kolekcji są ...ciekawe i powodują totalne zaskoczenie. Tyle lat na tym świecie żyję a wydaje mi się jakbym wiele przegapiła."MS Batorego" na pewno!
    Dziękuję za "uświadamianie" :))))
    Uściski i buziak:*
    Za tydzień zjeżdżam do Polski - hurrra! Szykuj się na kawkę :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. super ciekawostki z historii pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bohaterski statek! Uratował nasze dziedzictwo narodowe, a przynajmniej jego część. Jak większość nie słyszałam o nim. Odtąd zapamiętam. Świetny post, świetne zdjęcie, świetny film!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolejna niespodzianka. "Batory"! Znany mi jest "Stefan Batory" oczywiście tak jak większości przeciętnych ludzi :))O tym pierwszym pierwszy raz czytam. Dziękujem :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawa jestem jak długo płynął do Stanów? Miesiąc?
    Post - powtarzam za innymi komentującymi - świetny i ciekawy. [Ale u Ciebie na blogu to nic dziwnego. :)]

    OdpowiedzUsuń
  26. Po latach gdy ogląda się foteczki wychodzi na to, że "modele" ustawiali się zawsze na tle czegoś ładnego albo interesującego. Po latach okazuje się, że foteczka w tle zawiera coś ważniejszego niż na planie pierwszym. Bez urazy Meg - kombinuję napisać , że "Batory" dla niektórych jest ważniejszy niż panie i Twoja Mama.
    AnnaZ.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...rozumiem kontekst Twojej wypowiedzi Anno...i masz rację, często tło fot. takie właśnie jest:)

      Usuń
  27. Santa Madonna ta fota toż to skarb!!!


    Pozdrówka Meg!

    OdpowiedzUsuń
  28. Małgosiu.
    Moim marzeniem był rejs "Stefanem Batorym"...
    O jego poprzedniku nie wiedziałam.
    Interesujący post.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawie opracowane. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Masz Mamę na historycznym zdjęciu :-). Dziękuję za wiadomości, które z ciekawością przeczytałam i filmik też zobaczyłam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam pojęcia Meg o losach tego "Batorego". Bardzo ciekawa notka, no i to zdjęcie. Świetny post. Pozdrawiam serdecznie Meg.

      Usuń
  31. Historia "Batorego" ciekawa. Uczę się przy i dzięki Tobie! Zdjęcie - rewelacyjne-:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakie śliczne i radosne były wtedy kobiety... była bieda, wiadomo ale ludzie sie cieszyli że mogą zacząć normalnie żyć.....
    były przyjaźnie, otwarte domy, w przeciwieństwie do dziś, kiedy każdy zamyka sie w swoich 4 ścianach z TV ....
    pamietam jak do mojego domu dzieciństwa schodziły sie sąsiadki aby pospiewać, porozmawiać, nie było zazdrości bo każdy prawie to samo miał....
    a o Batorym to dużo wspomnien.... miał dwa kominy, nie wiem czy znasz książkę " Znaczy Kapitan - Autor: Karol Olgierd Borchardt... :)
    pozdrówka Meg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki nie czytałam, ale wiem, że Karol Olgierd Borchardt pełnił funkcję I oficera na "MS Batory":)

      Usuń
    2. Po basenie M.Śródziemnego płynął z Warny do Gdyni przez 26 dni.Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  33. Czytając Twoje posty dopiero widzę jak mało wiem...

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam takie stare zdjęcia. Te stroje. Te fryzury. I w ogóle jak dla mnie są takie z "duszą". Oczu nie można od nich oderwać.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dla mojego pokolenia nieznany był statek "Batory" . Znany był doskonale "Stefan Batory". Pewnie dlatego, że występował z Kargulem i Pawlakiem-:))

    OdpowiedzUsuń
  36. Rewelacja to zdjęcie. W ogóle historia również. Nie znałam jej. Do teraz:))

    OdpowiedzUsuń
  37. Mój dziadek ma posiadaniu obraz olejny "Batorego" dumnie płynącego po oceanie. Jestem pewna, że nie ma dopisku "Stefan".
    Przy okazji jednak sprawdzę.
    Świetna całość postu Meg -:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Podróż "Batorym" w czasie pokoju była z pewnością romantyczna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popłynęłabym w taki rejs, oj tak !
      O obu "Batorych" dosyć dawno oglądałam dokument, który prezentowała TVP Polonia.
      Fotografia Twojej Mamy na tle tego wspaniałego statku coś niebywałego! Fajnie, że masz bogate zbiory starych zdjęć i je prezentujesz ze świetnymi tekstami zresztą-:)

      Usuń
  39. Zdjęcie z historią za plecami tych młodych pięknych dziewcząt.
    Przeczytałam notkę i obejrzałam film z zaciekawieniem.
    Adela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super świetny post i to samo tyczy się zdjęcia. Film z YT również ciekawy.

      Usuń
  40. Jak zwykle znów coś ciekawego napisałaś , przeczytałam i obejrzałam film . Świetny post czekam na następne .

    OdpowiedzUsuń
  41. Witaj Meg:)
    Ech, znowu przepadłam na dłuższą chwilę , no cóż ..obowiązki..
    Piękna fotografia:) Też mam na zdjęciu ten statek, a właściwie, to chyba jest stara pocztówka :) Dzięki za przybliżenie historii:)
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam, jak człowiek ma możliwość "dotknąć" w ten sposób nieco historii.... :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Piękne zdjęcie, zazdroszczę Ci tych rodzinnych starych zdjęć :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  44. W latach 30. w stoczni Monfalcone powstały dla Polski dwa bliźniacze statki - "M/S Batory" i "M/S Piłsudski".
    Powojenny "M/S Stefan Batory" był ciągiem dalszym legendy, predysponującej Polskę do elitarnych państw Europy z morską komunikacją transatlantycką. Mimo, że byliśmy państwem socjalistycznym, na morzu nie ustępowaliśmy Wielkiej Brytanii, dysponującej statkami "Elizabeth" i Elizabeth II" i Francji z ich transatlantykiem "France". Ten ostatni, był pośrednim bohaterem filmu "Żandarm w Nowym Yorku" z niezrównanym Luisem de Funesem.
    Dziś już nie używa się takich statków. Podróż jest zbyt kosztowna i długa. Rejs "M/S Stafan Batory" z Gdyni do Nowego Yorku trwał około dwóch tygodni. W erze samolotów pasażerska komunikacja morska stała się nierentowna. Nasz ostatni transatlantyk został wycofany z ruchu morskiego w 1988 roku nie tylko ze względów ekonomicznych. Był już na tyle przestarzały technicznie, iż nie spełniał już obowiązujących norm technicznych, dopuszczających do rejsów tego typu. Co stało się ze "Stefanem Batory"? Sprzedano go do jakiegoś ciepłego zamorskiego kraju, gdzie pełnił funkcję pływającego hotelu. Jednak ostatecznie prawdopodobnie podzielił on los innych starych statków, kończąc swój piękny i ciekawy żywot w świetle acetylenowych palników...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rejs "Batorym" i wspomnianym "Piłsudskim" ( oba pływały do Nowego Jorku ruchem wahadłowym) trwał 25 dni!

      Usuń
  45. DZIEKUJE MEG. NIE WIEDZIALAM ZE BYL TAKI STATEK. ZDJECIE SUPER
    POZDRAWIAM ZNAD WELTAWY

    OdpowiedzUsuń
  46. WoW ale klimat!
    Świetne opowiadanie Meg :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ciekawy ten "Batory" Mozna powiedziec, ze w czasie wojny pelnil chwalebna sluzbe.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  48. Takie foteczki to moje klimaty:))
    Post bardzo ciekawy. "MS Batory" dla mnie był czarną dziurą.

    OdpowiedzUsuń
  49. MS BATORY !!!
    Zapomniec mi przyszlo z wiekiem o nim.
    Klaniam sie
    Jan

    OdpowiedzUsuń
  50. takie zdjęcia to pamiątka na całe życie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  51. cos sie konczy cos zaczyna , cudowne zdjecie :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Cenna pamiątka

    OdpowiedzUsuń
  53. Kurcze nie wiedziałam nic , kompletnie nic o MS Batory:(((

    OdpowiedzUsuń
  54. UWAGA, prośba od Czytelnika blogu:

    Poszukuje się filmu o pracy załogi statku m/s Batory. Film ten był wyświetlany w kinie "Warszawa" w Gdyni w latach sześćdziesiątych, tytuł filmu nieznany.
    ...był wyświetlany dla członków rodzin załóg pływających na tym statku.





    OdpowiedzUsuń