Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

czwartek, 30 lipca 2015

Przystanek Woodstock ; Fotograficzne retrospekcje

Bez zbędnej blogowej gadaniny i  bez wykładu historycznego. Bo Woodstock to przede wszystkim...

...taniec



...muzyka



...zabawa



...miłość



...przyjaźń



...radość



...rozmowa



...odpoczynek



...kto nie wierzy niech uwierzy kilkukrotnej uczestniczce Przystanku, albo do Kostrzyna nad Odrą w dniach 30.07-01.08  pojedzie!


                                                                          Siema!


Archiwalne wpisy:

 --->Przed XVIII Przystankiem Woodstock...rad kilka :)

                        ---> Moda prosto z Woodstock 2012!

64 komentarze:

  1. Co roku od lat obiecuję sobie, że pojadę i nic nie wychodzi. W tym roku akurat jeżdżę na rehabilitację po tym paskudnym złamaniu nogi. Jak pech to pech! Świetna fotorelacja i coś chce dopisać. Moi znajomi jeżdżą na Przystanek od czterech lat. Są zachwyceni pozytywną energią i normalną atmosferą :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Namioty, ludzie, otwarte niebo i masa zabawy. a mnie tam w tym roku nie będzie.
    Kapitalne foty!
    Pozdrawiam -:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...mnie też nie :(

      Usuń
    2. Szkoda, może byśmy na siebie wpadły? ;)

      Usuń
  3. Potwierdzam! Tam tak jest! Niestety są i tacy, którzy palą coś tam zakazanego, ale groźni nie są i szybko wyłapywani. Generalnie przez te kilka woodstocków nie spotkałam się z burdami czy czymś podobnym. Byłam trzy razy. W tym roku jadę w piątek po pracy w piątek. Trochę nie pomyślano ...Przystanek zaczyna się dziś a ludzie w pracy...:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielu osobą - zwłaszcza tym, którzy tam nie byli - Przystanek Woodstock kojarzy się z brudem i obalaniem zasad jednak hasła imprezy zwyciężają, bo tam nie chodzi o to, żeby je obalić, ale żeby wśród nich znalazło się miejsce na miłość,przyjaźń i muzykę . Wiem. Byłem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci, którzy nie byli wiedzą najlepiej ;P Nie wiedziałeś?
      Pozdr.

      Usuń
  5. Za daleko a szkoda, przydałoby mi się wyluzowanie na maksa. Nie ograniam spraw...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem jakąś tam wypachniona paniusią lecz ten brud panujący na przystanku mnie po prostu po ludzku odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie nie spojrzeć i gdzie ucho przyłożyć Woodstock!
    A ja nie mogę pojechać. Nie mam ekipy. Nikomu nie chce się ruszyć w ponad 400 km. drogę. Sama przecież nie pojadę :(
    Zła jestem , bardzo zła!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ło! Świetne fotki!
    Jutro z rana jadę. Na jeden dzień. W sobotę znowu kierunek na Berlin więc się nie wyszaleję za bardzo ;P
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam :)

      Usuń
    2. Jeśli nie będzie poślizgu to poszaleję przy Voo Voo. Niestety na Coma i Dream Theater -a są dzisiejszej nocy -nie wyrobię się.

      Usuń
    3. Voo Voo zawsze-czad!
      Pozdr.

      Usuń
  9. Szkoda, że Woodstock tak daleko, chętnie bym zobaczyła na własne oczy jak się ludzie bawią, a tak muszą mi wystarczyć zdjęcia, muszę dodać-świetne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co roku gdy zaczyna się Woodstock mówię sobie , że za rok pojadę i mija rok za rokiem ...
    Muszę się naprawdę za rok zmobilizować i pojechać!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słucham tego rodzaju muzyki :)
    Świetnie pokazany Woodstock. Wierzę, że jest jak piszesz - wiele znajomych, którzy tam jeżdżą mówią jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jedziemy z dzieciakami! Jutro na wieczór :))
    Tradycji mus stać się zadość :))
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie byłam na żadnym - nie znoszę tłumów :)))) Narzeczony od 2 lat mnie ciągnie na Woodstock i coś nie mogę się przekonać. On jedzie dziś w nocy sam. Nie namówił mnie i nie namówi :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdjęcia wymiatają a Woodstock...nie wymiata.
    Winszuję ujęć p. Sacharczuk!

    OdpowiedzUsuń
  15. Prawdę mówiąc po sześciu przystankach znudziło mnie.... Nie pojadę więc w tym roku.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jadę, nie inaczej! To jest dla mnie od dwóch lat obowiązkowy punk wydarzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kapitalne zdjęcia!
    Nigdy nie byłam, nie ciagnie mnie, nie lubie w tłumie, ale zdjęcia? mogłabym:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam kolegę, który razem z żona i 9 letnim obecnie synem jeżdżą na Woodstock od 5 lat i kolega mówi, że "na Woodstock jedziesz tylko raz - potem już tylko wracasz co roku! "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powidz mu , ze podzielam jego zdanie :)

      Usuń
  19. W sercu mam wielki smuteczek tak bardzo chciałabym na Woodstock a nie mogę bo praca :(
    Super zdjęcia!
    Siema!

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdjęcia - jedno w jedno - świetne!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. O, nie. Co to, to nie. Taplanie się w błocie w akompaniamencie ryków to zupełnie nie moje klimaty. Już ja tam wolę poczciwą filharmonię z harmonijną muzyką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taplanie się w błocie i słuchanie ryków pod dużą sceną nie jest obowiązkowe :) I można to- na szczęście -obejść . Ja chodzę do kriszny :) Uwalniająca zmysły muzyka :)

      Usuń
    2. Zainteresowało mnie sformułowanie "uwalniająca zmysły". To znaczy jaka? I co to jest kriszna?

      Usuń
    3. ....Pokojowa Wioska Kryszny :) Tam chodzi Save :)

      Usuń
    4. ....a to Ci Save opowie, ona tam chadza, ja nie :)

      Usuń
    5. W namiotach słucha się koncertów ,rozmawia z wyznawcami, je się np. halavę , curry i buja się i tańczy w rytmie muzyki Kryszna a także w rytmie akustycznej muzy, którą uwielbiam :)

      Usuń
    6. Konsumuje się jakieś papki i słucha lżejszej muzyki ;P
      Pozdr.

      Usuń
    7. Brrr! Curry brzmi źle, bardzo źle. Pfuj.

      Usuń
    8. Smakuje tak jak brzmi ;P

      Usuń
    9. Kwestia smaku. Ja lubię :)

      Usuń
  22. Niepowtarzalny klimat Woodstocku...mmm.... dla mnie jak podróż w przeszłość, do naprawdę miłych wspomnień...

    OdpowiedzUsuń
  23. W błocie się nie przewalam jak tam jestem, pod dużą sceną również mnie nie ma natomiast u kriszny jestem gościem. Kocham te klimaty :) Muzyka mnie relaksuje :) Oprócz tego chodzę do Akademii Sztuki i ogólnie po polu. Wracam zmęczona pozytywnie :)
    Już nie mogę się doczekać soboty:)

    OdpowiedzUsuń
  24. To mnie nie kręci, ale zdjęcia świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fotorelacja świetna!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj Meg
    Atmosfera jedyna w swoim rodzaju. Nigdy nie byłam i pewnie nie będę, ale wszystkim tam obecnym życzę świetnej zabawy.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  27. :) niesamowita atmosfera:) szkoda, że mnie tam nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  28. Raz byłam. Warto było jechać przez pół Polski żeby zobaczyć ten szał :)
    Do miłego :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetne zdjęcia!
    Ja na Woodstock wybieram się jak sójka za morze:)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przystanek Woodstock to bardzo fajna impreza. Wiadomo! To warto przeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Byłam w 2014 i powiem szczerze... Super impreza, niepowtarzalny klimat, niezwykli ludzi, coś cudownego!
    Siema!

    OdpowiedzUsuń
  32. Meg, przyznać trzeba, że świetnie zrelacjonowałaś idee 'Przystanku' za pomocą tak ciekawie wyselekcjonowanych zdjęć. Foto zresztą bardzo fajne. Specjalnie spodobał mi się relaks w kostrzyńskim limanie;)
    No i zacytowane komentarze tworzą z postem interesującą całość:)

    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  33. ⊰❀˚° ·.
    Belas fotos.
    Um festival muito divertido!...

    Bom fim de semana! Ótimo mês de agosto!!!
    Beijinhos.
    ♡ه° ·.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie mam nic na przeciwko festiwalowi lecz mam uwagę do organizatora. Nie podoba mi się zerżnięta nazwa Przystanku. Woodstock to Ameryka! Takie zapożyczenia zawsze się mszczą w ten sposób że odbierają urok czemuś, co też zasługuje na swoją tożsamość.

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny fotoreportaż serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Swietny material!

    OdpowiedzUsuń
  37. Dużo błota i miłości. Ciekawy jestem, czy są tam jakieś ograniczenia wiekowe. Też bym się trochę wytaplał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...czegoś takiego jak "ograniczenia wiekowe" na Woodstocku nie ma!
      :)

      Usuń
    2. w tym roku widzieliśmy mamę odprowadzającą swoje nastolatki w błotko, a potem je odbierającą z ręcznikiem a obok nastolatę, trzymająca tacie graty (nurkował przy fontannie).. Każdy może się bawić na Woodstocku. Do zobaczenia w błocku w przyszłym roku ;)

      Usuń
  38. Nigdy mnie Przystanek Woodstock nie interesował, choć z rodziny jechali wielokrotnie to nigdy się z nimi nie zabrałam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Coś fantastycznego. Chlapanka w błocie? czemu nie?
    Świetne zdjęcia.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  40. Super impreza, w tym roku po latach wróciłam:D

    OdpowiedzUsuń