Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Zostały tylko kamyki co na murach płaczą...

Żydzi osiedlili się w obecnej Witnicy ( lubuskie) w wieku XIX. Na początku modlili się w domu kupca Isaaca Cohna. Dopiero w 1864 roku w niewielkiej przez siebie wybudowanej synagodze.W 1935 roku upadająca gmina żydowska zmuszona była odsprzedać budynek członkowi NSDAP Hermanowi Strunkowi, właścicielowi kaflarni. Ten umieścił w niej wystawę swoich wyrobów. Później przekazał budynek synagogi na siedzibę Klubu Automobilistów (ADAC), organizacji kontrolowanej przez NSDAP. Wewnątrz budynku nakazał wymalować okazałą swastykę. Podczas działań "Nocy Kryształowej" (9 XI 1938 r.) do ówczesnej Witnicy przyjechały z Berlina bojówki  SA. Synagoga miała podzielić los innych i zostać spalona. Na miejscu wyjaśniono im , że synagoga już od kilku lat nie należy do Żydów, a jest własnością miejscowego działacza NSDAP. Dzięki temu ocalała ten straszny czas.

 Po zakończeniu II wojny światowej pierwsi osadnicy zastali w budynku magazyn wojskowych nart. Narty skradziono, a pustą synagogę pozostawiono w stanie nienaruszonym.W 1949 roku miejscowa szkoła ubiegała się o pozyskanie budynku na salę gimnastyczną. Bezskutecznie, bowiem mieścił się już w niej magazyn fabryki mebli. 

W 1965 roku rozebrano synagogę. Na jej miejscu postawiono pierwszy wybudowany w Witnicy blok mieszkalny, który stał się symbolem polskiego wrastania w ziemie zachodnie.

 W 2001 r. z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Witnicy, przy współpracy z dawnymi niemieckimi mieszkańcami miasta, miejsce na którym stała synagoga zostało upamiętnione kamieniem z gwiazdą Dawida i tablicą z tekstem w trzech językach: polskim, niemieckim i hebrajskim: „Tu stała niegdyś synagoga 1864 – 1935 – 1965”. Uroczystość odsłonięcia kamienia miała miejsce 21 VII 2001 roku.



Synagoga, po której nie zachowała się żadna dokumentacja przestała istnieć. Tak samo jak żydowska społeczność miasta. Tak jak kirkut.

Cmentarz powstał w wieku XIX .Przetrwał  zlot Hitlerjugend w 1933 roku i  trwał nienaruszony do końca lat czterdziestych XX wieku kiedy to dokonało się wielkie jego spustoszenie.  Z kirkutu ukradziono wszystkie nagrobki wykonane ze szlachetniejszych od piaskowca kamieni. Łupem złodziei padły także cegły z ogrodzenia. Zrośnięty teren cmentarza zaczął być zaśmiecany przez mieszkańców sąsiednich posesji. W latach 80. i 90. XX wieku kirkut był porządkowany przez harcerzy.  Gdy ustawiono na jego terenie tablicę z gwiazdą Dawida i napisem "Cmentarz Żydowski"informującą o charakterze miejsca, praktyka zaśmiecania kirkutu ustała.


W chwili obecnej nie ma już żadnej stojącej macewy na witnickim, 0,18 hektarowym, częściowo ogrodzonym  kirkucie.

35 komentarzy:

  1. Wojenne i powojenne czasy dają wiele do myślenia...Synagogi były palone, rozbierane...Kirkuty były niszczone i dewastowane. Najpierw przez Niemców i czasem Rosjan potem przez menty społeczne! Bo żydowskie! W pobliżu mojego miasta znajduje się kirkut, na którym są macewy nawet z początku XVI w. Cmentarz jest zaniedbany, zakrzaczony, zaśmiecony i skazany na powolną zagładę. Wstyd!
    Pomysł upamiętnienia kamieniem miejsca po synagodze piękny...jak i tytuł tego artykułu.
    Pozdrawiam -:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Smutne, że został kamień i pusty kirkut. Smutne ze wszech miar!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałem o uczczeniu miejsca po synagodze kamieniem ale nie widziałem go na żywo. Na kirkucie byłem w latach 90. Było kilka macew...Wtedy było! Dziękuję Ci bardzo za tą publikację. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam o tym. Cieszę się, że mogę się u Ciebie zawsze czegoś nowego nauczyć. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że kamień nie potrafi mówić, może by zostali ukarani Ci, którzy zbezcześcili rozbiórką to miejsce. O stanie kirkutu ...ci co go rozkradli również powinni zostać ukarani. Hieny jedne!
    Do miłego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, masz rację, pozostaje co najwyżej położyć na tych miejscach kamyk...
    Pozdrawiam -:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem, że nie tylko w Witnicy gmina żydowska odsprzedała Niemcom synagogę. Stało się tak m.in. w Bledzewie, Trzemesznie Lubuskim i Międzychodzie. W naszym regionie była to częsta praktyka. Szkoda, że nic nie ocalało z archiwum synagogi w Witnicy. Nigdy nie dowiemy się jak się prezentowała. Co do kirkutu - szlag mnie trafił gdy przeczytałem. Więcej nie napisze nic. Musiałbym użyć bardziej wulgarnych słów niż Basia.
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się ( nie wiem czy zwrot podoba mi się jest właściwy ale niech tam ) stawianie na miejscu synagog kamieni. To takie żydowskie, symboliczne i ważne, że służące zachowaniu pamięci o niemałej przecież społeczności.
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kamień ze śladami historii...i kirkut bez macew...smutne...

    I taka mała konkluzja : Wszędzie, prawie wszędzie na kirkutach to samo...Brak słów. Straż Miejska czy Policja moim zdaniem tam nie zagląda. Dopiero gdy pojawiają się antysemickie napisy reagują. Po fakcie! Jestem wzburzona i wściekła. Nie podnosi mnie na duchu fakt, że dzieje się tak prawie wszędzie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Synagogi i kirkuty w większości nie ocalały, ale ocalała pamięć o nich ... A to dzięki takim wpisom jak ten. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. W Witnicy byłam raz - nie piszę gdzie, bo Ty pewnie o tym miejscu napiszesz - nie trafiłam ani na kirkut ani na kamień...
    Będę pamiętać. Następnym razem na pewno zajdę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Zostały tylko kamyki co na murach płaczą" - piękny tytuł Meg!
    Może ktoś przywiezie i położy tam prawdziwy kamyk z Jerozolimy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Kirkut w Witnicy zwiedzałam ponad 15 lat temu.Były macewy. Była trawa. Widok BYŁ żałosny :((
    O synagodze, że istniała nie wiedziałam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest jeszcze wiele w naszym kirkutów zaniedbanych, wiele macew jest rozbijanych.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  15. Historia w kamieniu zamknięta...

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszędzie było to samo. Zapomnienie, lekceważenie, dewastacja. Pytam się dlaczego? Czy dlatego, że w Polsce sporą część Żydów uśmiercono, wybito, zamęczono? Przecież byli istotną częścią społeczeństwa polskiego! Działali we wszystkich dziedzinach życia.Wymieniać nie będę, ale pewnie lista byłaby baaardzo długa.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki sprzedaży Niemcowi synagoga przetrwała podczas Nocy Kryształowej - ironia losu ?!
    Potem przyszli nasi i zmietli ją z powierzchni ziemi ..
    :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś intuicyjnie wyczuwam, że tamtym Żydom mieszkającym w tamtej Witnicy te kamienie po nic...Symbol pamięci? I co z tego? Co z tego...

    OdpowiedzUsuń
  19. Małgosiu nie powinno się niszczyć miejsc pochówku, taki sam los spotkał kirkut w Aleksandrowie Łódzkim. Pamiętam jak ludzie tam najpierw wypasali bydło a dzieciarnia bawiła się w chowanego w jeszcze nie do końca zniszczonych piwnicach.
    Z zainteresowaniem przeczytałam, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Smutne. Zatrważające. Żydów nie ma (w zasadzie), nienawiść do nich, i innych nacji, jest. Dobrze, że o tym piszesz, Meg.

    OdpowiedzUsuń
  21. Płaczą kamienie płaczą. Ludzie spacerują po płytach nagrobnych i nawet o tym nie wiedzą.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kamienie w miejscu synagog to chwalebny pomysł. Poznaję już w Twoim rejonie drugi taki znak pamięci. Gorzów a teraz Witnica...
    A kirkut...istnieje mimo, że nie istnieje. Zawsze to będzie święta ziemia. Nagrobki nie mają dla Żydów takiego jak u katolików znaczenia . Miejsce spoczynku ma. Co nie znaczy, że popieram niszczenie i okradanie. Nie!
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Bóg wrzucił do praoceanu kamień i na tym zbudował świat - wierzą Żydzi; człowiek znalazł dla kamienia i inne zastosowanie. Tworzy pomniki pamięci trwałe mocne lecz czy one sankcjonują boskie prawo ???

    OdpowiedzUsuń
  24. Znam miejsce gdzie w budynku po synagodze mieści się magazyn. I mało kto zdaje sobie z tego sprawę.
    Przydałaby się tam jakaś tablica lub kamień ...
    Pozdrawiam -:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Podobna historia ocalenia :)) We Wrocławiu tzw. Stara Synagoga nie została spalona tylko dlatego, że sąsiadowała z ważnymi niemieckimi budynkami.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękny wpis kamien ma rózne znaczenie serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Pojęcia nie miałam, że w Witnicy jest kirkut i że była synagoga. Często przejeżdżam przez Witnicę. Przystanę jednego razu,,,

    OdpowiedzUsuń
  28. Coraz częściej zdarza się, że miejsca po synagogach i żydowskich kirkutach są upamiętniane tablicami, bo nic po nich nie zostało. Często nie zostały się nawet zdjęcia, a o miejscach związanych z kulturą żydowską wiemy z przekazów ustnych.

    OdpowiedzUsuń
  29. To wszystko co się dzieje na tym kamieniu było w nim i będzie!

    OdpowiedzUsuń
  30. Pomysł z kamieniem jest ważny i przyszłościowy. Niewiele - bez takich pomysłów upamiętnienia - zostałoby pamięci.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. smutna ta nasza historia - nie wiedziałam chociaż często bywałam w Witnicy

    OdpowiedzUsuń
  32. Dobrze, że chociaż kamień przypomina o istniejącej tam synagodze.

    OdpowiedzUsuń
  33. Smutne i już!
    Ada

    OdpowiedzUsuń