Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

piątek, 20 stycznia 2012

Wiklinowy wózek dla lalki

Współczesne dzieci marzą o rozmaitych transformersach, cudacznych domkach dla zwierzątek, interaktywnych lalkach, którym z oczu leją się łzy.

Tymczasem w roku 1950 szczytem marzeń każdej dziewczynki był wiklinowy wózeczek dla lalki...Wózki były małymi i wiernymi replikami tych w których wożono niemowlęta. W środku wyłożone były poduszkami, becikami i kocykami. Z opowieści wiem, że była to ekskluzywna zabawka i niewielu rodziców było na nią stać.



Pomimo tego, że w 1950 roku nie było mnie jeszcze na świecie, to zachowana w moim archiwum rodzinnym fotografia dumnej kuzynki z lalką i wózkiem budzi we mnie sentyment...odkrywa przeszłość, której zapewne nigdy bym nie poznała, gdyby nie ta cudowna fotografia sprzed 62 lat...

60 komentarzy:

  1. W sumie nie wiem, chyba bym się cieszyła gdybym miała takie zabawki. Zdjęcie fantastyczne. Fajnie zobaczyć czym bawiły się kiedyś dzieci:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cenna pamiątka! Kocham Twoje archiwalia. Nie widziałam poza tym jeszcze takiego wózeczka. Ładny...
    Pozdrawiam -:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuje Meg za powroty do przeszłości które tu serwujesz! Fenomenalne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja bym nie poznała przeszłości gdyby nie Twój post i zdjęcie. Nie pamiętam takich wóżków. Urodziłam sie dużo , dużo później. Muszę ocenić go - jest ładny i nieprymitywny. To mnie dziwi ponieważ w końcu czasy były ciężkie i mało kreatywne. Wózeczek zaprzeczył mojemu wyobrażeniu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zboiry to Ty masz niesamowite ! Wózek fajny:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę zapytać mamę czy miała i bawiła się takim wózkiem. Świetny post Meg!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie zobaczyć, jak to było kiedyś, jak wyglądały zabawki w minionej epoce. Dzięki Meg-:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie da się ukryć, że dawniej zabawki były normalniejsze;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacyjna (kolejna) stara foteczka!

    OdpowiedzUsuń
  10. No nie Twoje archiwalne zdjęcia z rodzinnego albumu są jak skarb! Proszę o więcej publikacji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...dziękuję i obiecuję... będzie więcej :)

      Usuń
  11. Genialna zdjęcie. Laleczka trzyma laleczkę. Wózek faktycznie bardzo oryginalny. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Balbina z Ełku20 stycznia, 2012

    W nielicznych zdjęciach rodzinnych które odziedziczył mój mąż znalazłam wózek dla lalki jednak nie wiklinowy a drewniany i na drewnianych kólkach. Toporny dosyć. W porównaniu ten jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie stare zdjecia. Fotograf byl nieswiadomy tego ze za 62 lata jego zdjecie znajdzie sie w poteznym medium jakim jest internet. Zrobil je na pamatke rodzinna aby dziewczynka z niego mogla przekazac je w spadku dzieciom , a stalo sie tak, ze zostawil spadek swiatu a Ty je wyjelas z szuflady i wyslalas w swiat.
    Dorian, Hamburg

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak niewiele wystarczało kiedyś dzieciom do szczęścia...
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  15. Taki wózek, to ekologiczna i bezpieczna zabawka. To nie to, co dzisiejsza, chińska tandeta z toksycznych tworzyw. Inna kwestia to lalki kiedyś wyglądały... jak lalki. Dzisiejszy wzorzec lalki Barbie - kosmitki, nijak człowieka nie przypomina. Na szczęście ludzie zaczynają mądrzeć i klasyczne lalki wracają do łask. Tyle, że jako produkt niszowy, osiągają ceny z kosmosu.
    O magii starych zdjęć czarno-białych wypowiadałem się tu już kilkukrotnie, toteż nie będę powtarzał się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem mamą trzylatki i podpisuję się pod tym co napisałeś. Ciężko jest kupić bezpieczną, ładną i funkcjonalną zabawkę. Barbie są ohydne. Moja córeczka - na szczęście - boi się ich. Bawi się lalką podobną do tej na zdjęciu która nie jest "interaktywną" oraz miśkami.

      Usuń
  16. super wózeczek najlepsza zabawka

    By weekend był pogodny do samego końca,
    przesyłam Ci na dłoni mały okruch słońca.
    Niech uśmiech radosny na Twej buzi gości,
    niech Ci ten wolny czas przyniesie wiele przyjemności. POZDRAWIAM CIEPLUTKO ! CUDOWNEGO,MIŁEGO,
    WEEKENDU ŻYCZĘ.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nuu, wypasiony egzemplarz:D

    Pozdrówka Meg!

    OdpowiedzUsuń
  18. Małgosiu.
    Pamiętam doskonale te wózeczki. Ja nie miałam. Koleżanka z przeciwległego domu tak i z nią się jej wózeczkiem bawiłam. Była to bogata rodzina i mogła pozwolić sobie na obdarowywanie swoich dzieci drogimi zabawkami.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Omal o nich zapomniałam. Dziękuję Ci za przypomnienie.
    Czekam na więcej. Sentymentalizm tkwi w mojej naturze.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana Meg gdyby nie Twoje starocie nie miałabym pojęcia o czasach, które bezpowrotnie minęły. Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie fotki poszerzają albo uzupełniają wiedzę na temat 'tamtych czasów'. Super się je ogląda.

      Usuń
    2. Oczywiście!!!
      Świetny blog!

      Usuń
  21. To jest niesamowite co kiedyś mogło wywołać uśmiech na twarzy dziecka dziś dostatek powoduję że komputer, lub podobne typu gadżety nie dają tyle radości, miłego weekendu, wszystkiego co najlepsze dla Ciebie pozdrawiam

    http://zawszelkacene.blog.interia.pl/

    OdpowiedzUsuń
  22. Sama bawiłam się takim wózkiem! Jakoś przetrwał tak wiele lat, w piwnicy. Wcześniej należał do mojej babci, jednak nie nadawał się do dynamicznej zabawy, raczej by na niego patrzeć i podziwiać :)
    Piękne zdjecie :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj:)...ten z fotografii się nie zachował, a szkoda...

      Usuń
  23. W początkach lat sześćdziesiątych miałam... . Ale był już nie wiklinowy, a plastikowy. Z budką... . Pozdrawiam serdecznie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mocno wyblakłe to zdjęcie. Widać jego wiek. Wózek bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja mama tez opowiadała mi o rożnych zabawkach z czasów swojego dzieciństwa. Niedawno widziałam taki wózek na targu staroci. I wyszłam stamtąd co prawda bez wózka ;-) ale za to ze starymi garami i lampami ;-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...u nas nie ma targów staroci, ale może to i dobrze, bo jakbym tam wpadła to...kieszeń pusta gwarantowana;)

      Usuń
  26. Nie miałam wózka z wikliny. To była bardzo droga zabawka-:((

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj Meg... naprawdę to był szczyt marzeń.... i lalka i wózek. Ja pamiętam że jako maleńka dziewczynka chyba w roku 1952-3.... dostałam wózek drewniany taki "odpustowy" zrobiony ze sklejki i pomalowany na jaskrawo... były też takie motyle poruszające zkrzydłami, kółeczka z jakimis podskakujacymi koralikami na patyku.... tym się dzieci bawiły. Mój wózeczek był malutki i niziutki....a lalki prawdziwej nie miałam.... szyłam sobie później jak byłam większa sama taka .. teraz to sie nazywa Tilda....a moja była zwykła szmacianka ale miała długie włosy z wełny więc plotłam jej warkocze.
    ale pomimo takich zabawek dzieci na pewno były szczęśliwsze, niz dzisiejsze zarzucone zabawkami.... i nie potrafiące sie nimi cieszyć....
    buziaki za piekna fotkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...dziękuję Ci za wspomnienia,takowych nie posiadam dlatego z przyjemnością je przeczytałam ...

      Usuń
  29. Meg właśnie obok mnie siedzi moja teściowa, która miała identyczny wózeczek dla laleczki. Laleczka ( z głową z porcelany a resztą z gałganka) miała wyszywany becik i na sobie koronkową sukienkę...Te rzeczy wykonała dla lalki babcia teściowej.
    Pozdrawiamy Cię-:)

    OdpowiedzUsuń
  30. "To był świat w zupełnie starym stylu"
    Świetna fotografia Meg!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Retro jest obecnie w modzie. Podobne widziałam na aukcji Allegro.

      Usuń
  31. Bajer! Bardzo fajny wózeczek i zdjęcie też super :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam takiego wózka ale widywałam dziewczynki,które z takimi paradowały.Przedmiot zazdrości i zazdrośnie strzeżony.Lalki z gałganków szyła mi Babcia.Prawdziwą lalkę krakowiankę dostałam o wiele później. Była piękna i miałam ją długie lata. Stała sobie na półeczce a ja dalej bawiłam się gałgankowymi. Były milutkie, miękkie i dawały się przytulić. Zdjęcie jest piękne Meg.Ach, te wspomnienia! Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  33. Meg pamiętam te wózki moja koleżanka miała więc bawiłyśmy , dawała mi żebym się również pobawiła . w swojej kolekcji zdjęć mam mam inny widziałaś . W Niemczech można jeszcze znaleźć taki wózek na strychu . Piękne wspomnienie , już nie wrócą takie wózki .

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziewczynki zazdrościły sobie takich wózków, a chłopcy marzyli o samochodzie napędzanym łańcuchem i pedałami. W latach 60 i 70 były to zielone lub niebieskie modele Moskwicza. Nawet reflektory świeciły się za sprawą tzw. "płaskich" baterii...

    OdpowiedzUsuń
  35. Pięknie się z Tobą wspomina Meg. Z łezką w oku.
    Adela

    OdpowiedzUsuń
  36. Proszę jaki nieskazitelny porządek panuje w wózeczku. Z dziewczynki na pewno wyrosła wzorowa mama-:))
    Oczywiście nie pamiętam wiklinowych wózków. Mnie również nie było wtenczas na świecie. Dobrze pamiętam swój pierwszy wózek dla lalki z NRD. Miał wielkie koła z oponami, budę i okienka na boku wezgłowia. Miał również kapkę -:))Ten wózek to było coś wielkiego w tamtych czasach!

    OdpowiedzUsuń
  37. Czad! Sama bym się nim pobawiła, a lalka ma "ludzką" twarz nie to co niektóre współczesne!
    Świetny pościk!

    OdpowiedzUsuń
  38. Your photo says thousands of words and describe your love.
    You have a very lovely bog. Thank you for your visit my blog Green Tomato.I have joined you.

    Red Rose from Japan.

    OdpowiedzUsuń
  39. A teraz...na plac zabaw tak mało dziewczynek wychodzi z wózkami i lalkami na dwór...pamiętam, że jeszcze ja z koleżanką prawie codziennie brałyśmy lalki, wózki i wychodziłyśmy na spacery :-) To były fajne czasy :-) A teraz sporo dzieci w wieku 7-9 lat wychodzi na dwór, ale z mp4 :-) i słuchają muzyki:-) Czasy się zmieniły...

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja miałam do lalek wózek i łóżeczko z okresu II wojny światowej. Piękne to było. Bawiła się nimi moja mama i córki, a potem poszło do lombardu, bo szkoda było, żeby się zniszczyło. A ludzie takie rzeczy kolekcjonują... :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Były takie wózeczki dla lalek, oj były. A kokardy ew włosach, jak ma Twoja kuzynka, też były, sama taką miałam :-).Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Teraz większość zabawek pochodzi z Chin. Z dzieciństwa pamiętam swoje drewniane klocki. Piękne budowle z nich powstawały.

    OdpowiedzUsuń
  43. Miałam identyczny wózek którym bawiłam się pod koniec lat 50'.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Dziękuję za odwiedziny i miły komentarz na moim blogu. Jakieś 13-14 lat temu moja córka też posiadała wiklinowy wózek dla lalek. W ogóle to uwielbiam zdjęcia i opowieści z dawnych lat.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ach dzisiaj dziewczynki wolą lalki Barbie. Nie wiedzą ile tracą. Zabawa stylizowanym na prawdziwy wózkiem i lalą podobną do prawdziwego niemowlęcia edukowała i pobudzała do rozwoju instynkt macierzyński.

    OdpowiedzUsuń
  46. WOW jak ja lubię klimaciki starych zdjęć. Są magiczne!
    Pozdrawiam-:))

    OdpowiedzUsuń
  47. Hej-:)
    fascynują mnie podróże w czasie z pomocą zdjęć,mają to coś :).

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja np cieszę się, że miałam dzieciństwo takie jakie miałam. Bez masy udogodnień, elektroniki. Że pamiętam misia uszatka.

    OdpowiedzUsuń
  49. oj ... miałam taki wiklinowy wózek ;-) pamiętam!
    do tej pory leży na strychu ;-)

    OdpowiedzUsuń