Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

poniedziałek, 15 października 2012

Sanktuarium ciszy


Świątynia w Rokitnie, położonym tuż za Międzyrzeczem, na Ziemi Lubuskiej jest najważniejszym miejscem kultu Matki Bożej w zachodniej Polsce. Choć jej metryka sięga czasów Średniowiecza, kiedy to w 1333 roku na jej miejscu stał drewniany kościółek, to jako sanktuarium funkcjonuje od wieku XVII, a jako bazylika mniejsza od roku 2001.



Kiedy w 1669 roku przeniesiono do świątyni z pobliskiego Bledzewa słynący z łask obraz Matki Bożej i kiedy rok później biskup poznański wydał dekret o uznaniu go za cudowny Rokitno stało się miejscem niemal świętym. Szesnastowieczny, namalowany na drewnie  lipowym obraz umieszczony w ołtarzu głównym zasłynął szczególną czcią wiernych, którzy przybywali do Rokitna, aby za wstawiennictwem Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej upraszać sobie łaski u Boga.  Bardzo szybko  rozeszły się wieści o jego cudownym działaniu.  W cudowną moc obrazu wierzył król Michał Korybut Wiśniowiecki, który zabrał ikonę na rokowania z Turkami. Po pozytywnie zakończonej misji ufundował w podzięce Maryi piękną, srebrną suknię z wizerunkiem orła. Dzięki temu Matka Boża Rokitniańska w okresie zaborów stała się ostoją i symbolem polskości.



Po II wojnie światowej, w 1946 roku obraz zostaje przeniesiony do Gorzowa, wtedy to w święto Wniebowzięcia, ks. Edmund Nowicki dokonuje zawierzenia całej diecezji, wówczas gorzowskiej, Niepokalanemu Sercu Maryi w Jej Cudownym Obrazie. Na prośbę gorzowskiego biskupa śp. Wilhelma Pluty, Papież Paweł VI ogłasza Matkę Bożą Rokitniańską główną patronką diecezji.
22 kwietnia 1989 roku Papież Jan Paweł II w Rzymie święci złotą koronę, którą 18 czerwca 1989 roku prymas Polski kardynał Józef Glemp honoruje wizerunek Matki Bożej Rokitniańskiej. W 2001 roku Jan Paweł II podnosi kościół do godności bazyliki mniejszej.

Bardzo szybko  rozeszły się wieści o jego cudownym działaniu.  W cudowną moc obrazu wierzył król Michał Korybut Wiśniowiecki, który zabrał ikonę na rokowania z Turkami. Po pozytywnie zakończonej misji ufundował w podzięce Maryi piękną, srebrną suknię z wizerunkiem orła. Dzięki temu Matka Boża Rokitniańska w okresie zaborów stała się ostoją i symbolem polskości. Dnia 24 listopada 1671 obraz zostaje przez króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego przywieziony do Rokitna i po nocnym czuwaniu w kaplicy polnej widocznej na zdjęciu uroczyście wniesiony do odnowionego kościoła.

 


Cudowny obraz umieszczony jest w ołtarzu głównym.

 

Sanktuarium to nie tylko Cudowny Obraz. Nie tylko piękny późnobarokowy kościół, ale również malowniczo położona droga krzyżowa i olbrzymi ogród z wieloma miejscami modlitewnymi i dziękczynnymi.



Na jednej ze ścian okalających bazylikę umieszczone są krzyże. Niezwyczajne, a nadzwyczajne poświadczające wyjście z nałogu alkoholowego. Imienne...lub nie.



A na dziedzińcu spiżowy pomnik Jana Pawła II, dzieła wielkopolskich rzeźbiarzy, ufundowany przez wiernych w 2009 roku.



Sanktuarium w Rokitnie jest miejscem, gdzie co roku przybywa ok. 500 tysięcy pielgrzymów. Są wśród nich grupy zorganizowane, są też indywidualni pielgrzymi. Wszyscy przybywają tu z rozmaitymi problemami osobistymi i z wiarą w sens modlitwy zanoszonej do królującej w Cudownym Obrazie Maryi Cierpliwie Słuchającej...

Więcej, plus galeria zdjęć KLIK

15 komentarzy:

  1. Rokitno to perła. Nie ma cudowniejszego...

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam jeden raz. Na uroczystości ślubnej. Kościół istotnie piękny i robi wrażenie! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Małgosiu, Jestem Ci wdzięczna za post. Kiedy z mężem staraliśmy się o dziecko a lekarze nie dawali wielkich szans na donoszenie( trzy samoistne poronienia) nasz zaprzyjaźniony ksiądz proboszcz wskazał nam Rokitno. Pojechaliśmy w tą długą podróż - mąż bez przekonania ja z wielką nadzieją i wiarą. Prosiłam Matkę Bożą o potomka. Stało się. Po roku na świat przyszedł syn. Za 1,5 roku córka. Mąż uznał to za przypadek ja za cud. Wierzę, że był cud. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno , dawno temu byłam z wycieczką zorganizowaną. Pamiętam do dziś ogrom bazyliki, piękno kościoła i szczegółów i CUDOWNY OBRAZ...Dziękuję za przypomnienie. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie miejsca kultu Maryi. Gdy odwiedzam i gdy w nich jestem nasuwa mi się pytanie ile osób naprawdę doznało łask za wstawiennictwem Maryi...

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Meg!dziekuję za wizyty na moich blogach cenię sobie przyjzźnie bo o takie mi chodzi podajesz pomocną dłoń -komentarz na temat Sanktuarium w Rokitnie jest wspaniały miałam to szczęście że w tym roku bylam siedem dni w Lubrzy i pojechaliśmy zwiedzić między innymi Sanktuarium w Rokitnie było zamkniete ale kustosz (zakonnik)poprowadził nas po Sanktuarium wnętrze robiło wrażenie ,zapamiętałam także krzyż zrobiony z pocisku
    i na nim chrystus (przywiózł to polak który był w Wietnamie za ocalenie życia)mam przywieziony medalik Maryji Cierpliwie Sluchającej polecam wycieczkę do Rokitna(mam na blogu zdjęcia z wnętrza świątyni serdecznie pozdrawiam milego dnia

    OdpowiedzUsuń
  7. Прекрасный.
    Всего хорошего Мэг.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pielgrzymowałem turystycznie;D
    Pozdrówka Meg!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na drabinie do nieba Rokitno to ważny szczebel! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne miejsce :), a wiesz że nasz kościół też przed tygodniem podnieśli do rangi Bazyliki Mniejszej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Och Meg!
    Tak bardzo dziękuję za ten dzisiejszy post.
    Uwielbiam takie miejsca. Ołtarz jest zachwycający.
    Jeszcze raz dziękuję.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne miejsce - byłam - gdzie obcuje się z czystą Maryją w ciszy. Jeden warunek - jechać samemu.

    OdpowiedzUsuń