Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

sobota, 14 czerwca 2014

Kanał Ulgi

Kanał Ulgi, jest zbiornikiem stałym i częścią systemu odprowadzania nadmiaru wody z rzeki Warty w Gorzowie Wielkopolskim. Kanał pozwala na skierowanie części wysokich wód poza granice zabudowanej części miasta Przepływy w obrębie Kanału Ulgi są bezpośrednio uzależnione od stanu wody w rzece. Jego długość wynosi około 5 km, a szerokość około 25 metrów. Okolice Kanału są ciche i spokojne. Przebiegają przez tereny rolnicze oraz nieużytki i tylko niewielki odcinek przecina miasto. Na jednym z odcinków od lat powojennych mieściło się nielegalne miejsce wypoczynku mieszkańców miasta. W letnie, gorące dni było tu bardzo tłoczno. Wydzielona dzika plaża przyciągała Gorzowian, woda kusiła. Od lat dzikie kąpielisko położone w południowej nizinnej części miasta zarasta...


 Dziś, z rzadka gdzieś wśród traw odpoczywają zmęczeni codziennością gorzowianie, czasem wędkarze przyczajają się na "wielką rybę",  tu i ówdzie pasą się konie...


 Pięć lat temu prezydent miasta wystąpił z pomysłem na zagospodarowanie tego terenu i stworzenie bezpiecznego miejskiego kąpieliska. „Do przejęcia jest spory teren, który moglibyśmy m.in. zmodernizować dla sportowców. A po przejęciu i utworzeniu miejsca do trenowania dla sportowców, będzie szansa na to, aby na Kanale Ulgi utworzyć kąpielisko" - powiedział dla radia RMG prezydent.


 Niestety, pomysł nie został zrealizowany, chociaż na ten teren został  naniesiony plan zagospodarowania przestrzennego.I pewnie nie będzie. Podobnie rzecz się ma z  dwoma innymi akwenami w mieście

2 komentarze:

  1. KOMENTARZE PRZENIESIONE Z BLOGU NA WP

    dano: 22 czerwca 2014 7:38

    Witaj Meg.
    Dawno temu, za moich młodych lat, tu właśnie spędzaliśmy wakacyjne dni. W okolicach mostu kolejowego było kąpielisko na które chodzili mieszkańcy ul. Wawrzyniaka, Grobli ,Kolejowej itp. Naszym ulubionym miejscem był "kaczy stawek"(jest to zakończenie kanału , w kierunku Warty).Spotykała się tu młodzież z Kobylogórskiej, Koniawskiej , Krótkiej itp. Mam wiele miłych wspomnień z tego okresu:))
    Pamiętam , że każdej wiosny tereny wokół kanału były zalane, więc zagospodarowanie ich nie bardzo się opłaca.
    Pozdrawiam serdecznie:))
    autor: teresak1948tenia-wczorajdzijutro
    dodano: 20 czerwca 2014 8:24

    Moje miejsce z dziecinstwa...
    Dziekuje za pokazanie!
    Uklony z Besançon
    autor: Eda
    dodano: 19 czerwca 2014 7:18

    Teraz - kiedy nie ma tu nic prócz dzikości - można powiedzieć, że kanał jest ulgą dla przyrody. :)))
    Pozdrawiam :)))
    autor: Daria/dariaad12.blogspot.com/
    dodano: 17 czerwca 2014 21:31

    Lepiej głośno nie mówić gdzie jest ta dzika plaża, bo zachłanna komercja zawłaszczy i obróci w perzynę na ołtarzu biznesu. Kanał zawsze był dziki i piękny i teraz taki także jest!!!
    Pozdrowienia zostawiam najserdeczniejsze
    Eva z Gorzowa, obecnie mieszkam w Kielcach.
    autor: Eva
    dodano: 17 czerwca 2014 6:57

    Ta część poraża swoją dzikością, a ja lubię podglądać dzikość :)
    Jedna bajka taka miejsce w mieście!
    Pozdrawiam :)
    autor: Wera/www.facebook.com/wera.pis
    dodano: 16 czerwca 2014 18:55

    A może ten powrót do natury jest najwłaściwszym postępowaniem?
    Mi się podoba :)
    Pozdrawiam :)
    autor: Anka/papzap.blogspot.com/
    dodano: 16 czerwca 2014 8:48

    Jestem z Zielonej Góry jak wiadomo nie mamy rzeki dlatego dziwię się, że Gorzów mając takie warunki nie dba o rzekę, rzeczkę, kanał i inne akweny. Dla mnie to niepojęte zaniechanie.
    Pozdrawiam!
    autor: Arturwspak25.blogspot.com
    dodano: 15 czerwca 2014 21:14

    Fajna nazwa ...Kanał Ulgi -:)
    autor: Zaradnywww.zaradni.pl
    dodano: 15 czerwca 2014 18:24

    Widziałem w gorzowskim muzeum plan zagospodarowania sprzed wojny. Główny nurt rzeki Warty miał być prowadzony Kanałem Ulgi jak również miano wybudowć port rzeczny a dworzec kolejowy Zamoście miał być towarowo - przeładunkowym. Plany nie zostały zrealizowane gdyż w latach 20. , z których pochodzi owy plan był na świecie kryzys i jak zwykle zabrakło pieniędzy. Szkoda, mielibyśmy port a niekłopotliwa dziką plażę.
    autor: B.
    dodano: 15 czerwca 2014 18:00

    Szkoda takiego miejsca. Warte zagospodarowania.
    Pozdrawiam:)
    autor: ozonJakoś
    dodano: 15 czerwca 2014 17:11

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po raz kolejny pokazałaś magiczne miejsce.
      Pozdrawiam serdecznie:)
      autor: Łucja-Mariaczarownyswiat.blogspot.com
      dodano: 15 czerwca 2014 16:44

      PIĘKNE OKOLICE SZKODA ŻE NISZCZEJĄ ,MIEJSCE DO WYPOCZYNKU WSPANIAŁE SERDECZNOŚCI POZDRAWIAM
      autor: WANDApamietnikg.bloog.pl
      dodano: 15 czerwca 2014 16:29

      Alez taka dziewiczosc jest przeciez przeurocza...Nic nie ruszac!
      Pozdrawiam.
      autor: Sarah
      dodano: 15 czerwca 2014 9:33

      Denerwują mnie tego typu zaniedbania. Zakątek, w mieście, cisza, woda to powinno być odpowiednio zaadoptowane !
      Oczywiście nie mam na myśli mocnej ingerencji w teren ale jakieś służby ratunkowe albo jeśli miasto na nie nie stać to chociaż wydzielony bezpieczny pas wody do kąpieli plus toalety typu Toy-Toy. Tak zrobiono u nas. Ludziska są zadowoleni bo niewielu stać na basen czy wyjazd nad jezioro.
      Pozdrawiam:)
      autor: Jasmin/www.blogger.com/profile/10737991066198337803
      dodano: 15 czerwca 2014 7:14

      Posiedzieć przy wodzie tak, kąpać się bym się nie odważyła...Takie dzikie wody to niebezpieczeństwo i siedlisko bakterii!
      Wiem, że zamknąć się takich terenów nie da. Ludzie i tak wejdą i albo zachorują albo zabierze ich nurt...
      autor: Wdt.
      dodano: 15 czerwca 2014 7:07

      Takich dzikich kąpielisk w moim regionie kilkadziesiąt. Brakuje podstawowej infrastruktury i nie ma ratownika. Nikt nie sprawdza, czy na dnie nie leżą jakieś przedmioty, o które można się pokaleczyć, nie wiadomo, czy nie ma groźnych dziur i uskoków. W tych miejscach kąpią się ludzie i niestety o utonięcie nie trudno. Osobiście nie korzystam z tego typu dzikich plaż. Uważam tylko strzeżone.

      Wasz Kanał Ulgi - do tego w mieście - powinien być zagospodarowany. Na pewno warto o tym pomyśleć ale na pewno także wszystko rozbija się o pieniądze.

      W takim stanie jakim go widzę nadaje się jedynie do nasiadówek bez kąpieli. To też dobre. Można odpocząć w ciszy bez gwaru i krzyku jaki wydają kąpiący się ^^:) Reasumując - jest jak jest, jednemu brakuje strzeżonego kąpieliska a drugiemu dzikość natury bardzo odpowiada ^^:)
      Pozdrawiam ^^:)
      autor: Florentynafolrentyna45.blogspot.com
      dodano: 15 czerwca 2014 6:11

      Miejsca znaczone przepływająca wodą (poza sytuacjami powodziowymi) mają swój urok. Przyciagają wędkarzy, ale i zwykłych ludzi szukających wytchnienia.

      Usuń