Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

piątek, 12 września 2014

Wciąż panem z panią na Gardzku

Kilka kilometrów na wschód od  Strzelec Krajeńskich (lubuskie) położona jest wieś Gardzko. Po raz pierwszy wzmiankowana w 1337 roku, kiedyż to po 12 łanów ziemi należało do dwóch rodzin rycerskich Blomeke i 4 łany do parafii. Przez wieki, od późnego średniowiecza wieś należała do rodu Möhlen. Ostatnim jej właścicielem był major von Möhlen, który poległ w Bitwie pod Legnicą w 1760 roku. Po wojnie siedmioletniej majątek trafił do dzierżawcy, Franza Brenckenhoffa, by za dwadzieścia lat stać się własnością Heinricha von Holzendorfa, a następnie, w 1801 roku jego szwagierki Christiane von Langenn. W 1818 roku Gardzko przeszło w ręce asesora sądowego Johanna Gottfrieda, a następnie jego syna Karla. Na początku wieku XX, dobra zostały wykupione przez Towarzystwo "Eigene Scholle" i rozparcelowane. Po II wojnie majątek znacjonalizowano. Pamiątką po czasach świetności jest kościół wybudowany w stylu neoromańskim, a przy nim dwa nagrobne pomniki.
Kiedy w 1801 roku umiera wspomniany Heinrich von Holzendorf jego szwagierka, spadkobierczyni, a także przyjaciółka rodziny Christiane von Langenn  funduje mu pomnik nagrobny i ustawia przy fasadzie kościoła.
Klasycystyczny monument pana na Gardzku wykonany został z białego piaskowca. Z drugiej strony wejścia do kościoła staje nie mniej ciekawy pomnik nagrobny jego żony.


Oba nagrobki przedstawiają znaczne wartości artystyczne. Pierwszy, składa się z pełnoplastycznej postaci kobiety, wspartej lewym łokciem o urnę. Przy lewej nodze figury umieszczony został pelikan - symbol Zbawiciela.

Monument małżonki Heinricha von Holzendorfa ukazuje zaś postać kobiety odzianej w antyczne szaty, której lewa ręka oparta jest o urnę z wizerunkiem zmarłej umieszczonym na medalionie. Tuż przy nim widoczne są dwie niewielkie postaci. Jedna przytrzymuje feston kwiatowy, druga zaś gasi gromnicę przedwcześnie przerwanego życia.
 Pomniki nagrobne, małżeństwa, które darzyło się wielką miłością, są obecnie odnawiane.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz