Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

sobota, 26 września 2015

Wrzosy w Puszczy Noteckiej ...

Puszcza Notecka ( kompleks leśny w Kotlinie Gorzowskiej zajmujący około 135 tys. ha ) jest stosunkowo młoda. Piaszczyste, wydmowe i tym samym suche tereny w wieku XIX zalesili Niemcy.

Gdy spojrzeć na nią z lotu ptaka widać zielony ocean lasów. Drzewostan jest w zasadzie jednolity. Rosną tu sosny, miejscami brzozy, a na terenach rzecznych i we wschodniej, wilgotniejszej jej części, dąb, olsza, świerk, buk, grab, wiązy i jesiony. 

Świat zwierząt i ptactwa jest tu dość ubogi, jednak prócz saren, dzików, jeleni na obrzeżach Puszczy żyją zające, lisy, wiewiórki, a w okolicy występują rzadkie ptaki, jak bąk, bocian czarny, kraska, kruk, remiz. Puszcza znana jest w Polsce z darów runa leśnego; rosną tu borowiki, kozaki, maślaki, zielonki, kurki... 

Jako, że lato tego roku było suche póki co nie ma grzybów! Ich brak wynagradzają liliowe połacie najpiękniejszych, bo rosnących w naturze przy drogach i leśnych duktach wrzosów. To one, bez wątpienia stanowią przepiękny jesienny „makijaż” lasu. 


W  zwyczajnym skupisku  można bez trudu odnaleźć ich poezję koloru, subtelności i baśni...




38 komentarzy:

  1. Nasze lubuskie lasy kocham. Nie tylko Puszczę Notecką ale skoro o niej mowa przypomniała mi się pewna historia. Kilka lat temu pojechałam z koleżankami z pracy na grzyby do Puszczy Noteckiej w okolice Brzozowca-Skwierzyny. Grzybów nazbierałam we wszystkie możliwe kosze i worki :)) W drodze powrotnej do busa urwałam kilka pędów pięknie kwitnących wrzosów. W czasie oczekiwania na powrót pozostałych osób jedna z koleżanek powiedziała mi, że lepiej żebym tych wrzosów nie brała do domu, bo przynoszą one nieszczęście. Po krótkim zastanowieniu poszłam w pobliże wrzosowiska i tam zostawiłam urwane wcześniej pędy.
    Dziś muszę stwierdzić, że zabobonne stwierdzenie mojej koleżanki podziałało na moją psychikę skutecznie, bo wrzosy owszem podobają mi się w lesie, ale nigdy nie mam pokusy urwać je na bukiet, ani wykopać do ogródka.Zdjęcie jest prześliczne! Wprost bajeczne!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię wrzosy w lesie czy na nagrobkach cmentarnych ale w ogrodzie domowym jakoś nie mam i nie miałam chęci posiadania w swoich klombach. Fotografia cudowna. Jak z albumu! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcie cudowne, bajeczne... doskonałe, artystyczne wręcz ujęcie; gratuluję :)
    Rozmarzyłaś mnie , uwielbiam wrzosy , mam je i w ogrodzie, i co roku przynoszę do domu; o żadnym nieszczęściu, które zabobony podają i zdradzie nie ma mowy. Te leśne jednak są najpiękniejsze. Delikatny, miodny zapach, urzekający kolor... nie mogę się oprzeć :)
    Po całym przekropnym tygodniu grzyby wreszcie pokazały się w naszych lasach i pewnie w niedzielę wybiorę się na grzybobranie.
    Pozdrawiam -:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do Puszczy Noteckiej moi znajomi jeździli lata temu na grzyby. Właśnie na grzyby! Przemierzali ponad 200 km.
    Osobiście wolę wrzosy w odsłonie fotograficznej. W naturze nie maja dla mnie tyle urody.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Puszcza Notecka od tego roku ma też swój maraton :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. WOW! Zdjęcie przepiękne!!!!!!
    Mam - w laseczku obok mnie - w jednym miejscu taki dziki, leśny wrzos. Dopiero co rozkwita i jest go niewiele. Grzybów również jeszcze nie ma. Musi długo padać i musi być ciepło w dzień i w nocy.
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest co podziwiać!
    Pozdrawiam-:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne ujęcie! Uwielbiam wrzosy! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Meg! Do Puszczy Noteckiej chodziłam na grzyby. Zbierałam pełne kosze - były takie sezony. Miałam swoje miejsca na borowiki. Wrzosy są cudem Puszczy Noteckiej. Nigdy ich nie zrywałam z obawy przed nieszczęściem przyniesionym w dom ale podziwiałam. Zdjęcie jest przepiękne. Udało Ci się "odnaleźć poezje koloru, subtelności i baśni" !
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wrzosowiska to mój ulubiony akcent jesieni. Z mchem im do twarzy :)
    Piękne zdjęcie!
    Pozdrawiam :)
    Ps. U nas grzyby zaczynają się pojawiać. Jest nadzieja, że obrodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię wrzosy. Nie mogę się oprzeć przed kolejnymi zakupami. Najpierw cieszą oko w domu, na balkonie, tarasie a potem na ogrodzie.Mam fioletowe i białe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię, a najbardziej te na wrzosowiskach. Niestety coraz ich mniej (wrzosowisk) a w lesie też niewiele.
    Co do grzybów. U nas zaczynają się pojawiać borowiki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Za zdjęcie - kłaniam się w pas.
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Wyłamię" się z chóru chwalącego urodę wrzosów. Nie przepadam za wrzosem. To sygnał dla nas, że lato się kończy. Będzie jesień i zima. Tych nie lubię. Nie przeszkadza mi wrzos, ale...
    Zdjęcia świetne.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię wrzosy, mam ich sporo w ogrodzie, ale też kupiłam teraz kilka do domu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne zdjęcie...Wrzosy to znak, że już jesień:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wrzosy kwitną i na moim balkonie- bardzo je lubię. Na Kaszubach wysyp grzybó w ilościach olbrzymich....Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne zdjęcie, zapowiedź jesieni. Oby była złota :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie to kwiat nagrobny...

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwszy oddech jesieni...Jesień kojarzy się z przemijaniem, ale nie musi ono być smutne. Świadczy o tym te przepiękne zdjęcie!
    Do miłego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje wrzosy kwitną jak szalone:) Uwielbiam je.
    Uwielbiam także miód wrzosowy. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię wrzosy ( piękne zdjęcie!).
    A na grzyby wciąż pełne autokary ludzi przyjeżdża z dalszych okolic...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Preferuję tylko wrzosy leśne. Głównie dlatego, że są dzikie i pachną bardzo miodowo.
    Cudne zdjęcie !\Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wczoraj byliśmy w Puszczy. Na wrzosy nie zwracałam uwagi ponieważ wytężałam wzrok w poszukiwaniu grzybów. Znalazłam ich wiele. Całe 10 litrowe wiaderko! Jedź! Trochę trzeba się nachodzić ale grzyby już są! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj Meg.
    Bardzo lubię wrzosy.W niedzielę byliśmy rowerami w pobliskim lesie .Koleżanka znalazła jednego podgrzybka.Więc może jeszcze będzie ich więcej:))
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  26. Twoje zdjęcie wrzosów jest bajkowe. Szkoda, że nie ma grzybów. Wtedy jeszcze chętniej odwiedza się las.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nietuzinkowa, piękna fotografia!
    Zapachniało mi żywicą i grzybami :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczne ujęcie, ja mam w swoim ogrodzie wrzosy, ale nie takie piękne...

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem oczarowana zdjęciem wrzosów. Ja ich nie zrywam zresztą jak żadnych innych kwiatów leśnych czy polnych ponieważ uważam, że tylko w naturze dłużej żyją niż w wazonie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wrzosowo,fioletowo,delikatnie i elegancko...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wrzosy uwielbiam od zawsze. Wspaniałe pokazałaś ich delikatne piękno!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jesień bez wrzosów się nie liczy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Meg, puszcza, las, a nawet 'zwykły' zagajnik - to dopiero piękno.
    Zdjęcie wrzosu wspaniałe:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam wrzosy, niestety w tym roku nie byłam jeszcze podziwiać ich piękno. Za to córka ma namiastkę ich u siebie w ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam wrzosy. Leśne przegapiłam.
    Kwitną jeszcze w ogrodzie ale leśne są piękniejsze.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń