Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Rzeka żyła...

Po II wojnie światowej nie lada atrakcję stanowiły statki poruszające się za sprawą "magicznej siły" pary , które zawijały na gorzowskie wody. Trzy z nich zostały uwiecznione na zdjęciach przekazanych mi przez dr Kurta Mazura, byłego mieszkańca Gorzowa, który z sentymentu do miasta, godzi się na publikację ciekawych obrazów z "tamtych lat". Fotografie z Jego archiwum stanowią niepodważalne źródło historyczne. Myślę, że nie tylko dla społeczności gorzowskiej.

Nietrudno, dzięki fotografiom,  rozszyfrować jednostki. Wszak tylko parostatki miały wielkie koła umieszczone na rufach lub burtach i buchające parą kominy. Trudno natomiast jest znaleźć i opisać dzieje każdego z nich. Udało mi się ustalić zaledwie kilka faktów:

- Około roku 1960 armator „Żegluga Bydgoska” skierował do Gorzowa XIX wieczny statek „Janek Krasicki”. Tym parowcem Gorzowianie odbywali regularne rejsy.



- U nadbrzeża Warty cumował i wypływał w spacerowe rejsy po rzece także parostatek „Zbigniew”. Ten piękny bocznokołowiec został zezłomowany w 1960 roku.




Na nasze wody zawitał też "Paweł Finder", który z Żeglugi na Wiśle trafił do Wrocławia jako statek szkolny. Prawdopodobnie tu, w Gorzowie robił sobie przystanek. Może nie jeden raz...Wkrótce podzielił los swoich poprzedników.  Przed 1960 rokiem poddany został kasacji.



Majestatyczne parostatki zniknęły z wodnej mapy Gorzowa pół wieku temu... a rzeka wciąż płynie...przez nie osamotniona.

40 komentarzy:

  1. Pamietam z dziecinstwa jak takie parowce glownie bocznokolowce plywaly. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawdziwe, piękne ...
    Pozdrawiam-:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Były takie...modelarskie! Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  4. A nie można do tego powrócić? Na pewno była by to atrakcja dla mieszkańców i turystów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie widziałam nigdy parostatku. Śliczne były...
    Pozdrawiam ciepło-:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Inżynierowie z awansu społecznego. Niedouczone (choć nie wszyscy) dziwadła, którym nie podobały się pamiątki historyczne w postaci takich parostatków. Przecież były piękne, pamiętały stare czasy. Komu to przeszkadzało? Dziś , stanowiłyby niebywałą atrakcję:)
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało powiedziane;)

      Usuń
    2. Dyzmy nad Dyzmami:P

      Usuń
    3. ...kwestia nie tyle braku zaniedbania ile nieopłacalności...wchodziło nowe, silnik spalinowe, stocznie działały pod pełną parą i budowały nowe jednostki...kilka parostatków zamieniono na spalinowe, niestety większość skńczyła jak te...:(

      Usuń
  7. Dziś widać tylko tu i ówdzie zwykłe spaliniaki,. Bez serc, bez ducha, szkielety - parafrazując Wiszcza. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na Mazurach są a'la parostatki...Poprzerabiane na luxsy.
    Fajnie, że autor zdjęć nie kisi ich gdzieś w szufladzie tylko pozwala na publikowanie. Za kilkanaście lat młodsi będą mogli zobaczyć jak naprawdę wyglądał parowiec. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Meg, śliczne parostatki. Widać dbałość o szczegóły...Może kiedyś wrócą.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie by było przepłynąć się takim parostatkiem.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Małgosiu, Szkoda, że dziś tych oryginalnych parostatków nie ma.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne foty. Jak z albumu dziadka. Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  13. "Prawy do lewego" :))
    Fantastyczne zdjęcia. Prawdziwe perełki! Podziekowania dla Pana Kurta!
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Moi dziadkowie pamiętali parostatki na Warcie...Kiedyś mi opowiadali, że pływali parostatkiem po Warcie. Nie zapytam niestety czy którymś ze zdjęć Pana Mazura ale pewnie tak.
    Pozdarwiam-:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie parostatki mają swój "klimat "... nawiązują do tzw." starych czasów ". Meg, wiem, że na Wiśle pływały dwa. Niestety nie działo się to za moich czasów. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. No tak, czasy tych niesamowitych statków minęły. Zachowały się tylko zdjęcia...Szkoda, że jedynie zdjęcia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki taki parostatkom rzeka ożywała. Nie zastąpi ich żadna imitacja. Szkoda. Piękne zdjęcia Meg, robią wrażenie.Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądają jak zabaweczki:) Super te zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  19. Meg, Ty jesteś skarbnicą fantastycznych wiadomości i ciekawostek...
    Uwielbiam Twój blog !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzeka rzeczywiście żyła dzięki takim parostatkom. Łucja ma rację, jesteś Meg skarbnicą wiedzy. Ale to dobrze, bo dzięki temu i my dokształcamy się :) Super tematy, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzisiaj te fantastyczne parostatki przeszły do lamusa. Bardzo szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  22. Popłynęłabym zabytkowym parostatkiem gdzie wody poniosą...
    Super, że Pan Kurt daje Ci pozwoleństwo na publikowanie jego zdjęć. Toż to prawdziwe perełki z lamusa dziejów i szkoda byłoby ich nie pokazywać światu! Pozdrowienia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...idea pokazywania tego typu fotografii właśnie Nim kieruje...

      Usuń
  23. Мег, красивых старых судов. Замечательные старые фотографии. Такие старые суда не плыть с нами. Являются другие. Богатые и богатые из них парус.

    OdpowiedzUsuń
  24. To były piękne dni...Faktycznie obecnie jak widzi się statek to nie na parę. Ciekawe czy w ogóle jakiś parowiec z prawdziwego zdarzenia gdzieś na polskich wodach pływa?

    OdpowiedzUsuń
  25. Parostatkiem w piękny rejs.., jak śpiewał Krzysztof Krawczyk ;)
    Piękne są, szkoda, że wszystko przemija, a rzeka nadal trwa...samotnie...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  26. Żal tych stateczków. Toż by to była teraz atrakcja - taki rejs parostatkiem.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie będę powtarzała.Ponieważ chciałabym napisać to samo co Romantyczna Dusza:))))Wspomnień czar, których mnie, bardzo szkoda:(((
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  28. Choc nie pamietam chwyta za serce. Te gorzowskie krajobrazy... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. A mi kojarzą się z filmem "Rejs" -:))

    OdpowiedzUsuń