Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

wtorek, 23 czerwca 2015

"Gubińska Fara ; niezwykłe świadectwo współpracy polsko-niemieckiej"

W centrum Gubina ( lubuskie) wznosi się protestancki kościół farny budowany od XIV do XVI wieku, jeden z największych i najokazalszych zabytków architektury ceglanego gotyku  zachodniej Polski. Podczas II wojny światowej kościół - jak i cała okalająca go Starówka - uległ prawie całkowitemu zniszczeniu. Domy na Starym Mieście rozebrano, a cegłę wywieziono na odbudowę Warszawy. Ruiny splądrowanej fary ostały się i przez siedem dziesięcioleci ulegały stopniowej degradacji. Ruina świątyni została częściowo zabezpieczona w 1951 roku oraz w latach 1979–1980, gdy nakryto dachem zakrystię.W latach 70 fara została zabezpieczona jako tzw. trwała ruina.



Aby uratować zabytek i powstrzymać proces rozpadu w 2005 roku powołano do życia polską "Fundację Fara Gubińska - Centrum Spotkań Polsko-Niemieckich" i niemieckie "Stowarzyszenie Wspierające Odbudowę Fary w Gubinie". Podmioty te współpracują ze sobą na rzecz odbudowy ruiny i nadania jej nowego blasku. 30 maja 2013 roku udostępniono turystom odnowioną 60 metrową wieżę kościoła. Stanowi ona doskonały punkt widokowy na Gubin i okolice, także te po stronie niemieckiej.

 Jesienią 2013 roku pokazano projekt odbudowy kościoła. Dostępny jest pod linkiem Desakralizacja po polsku. Kościół w Gubinie czeka rewolucja!


Projekt przebudowy zakłada przywrócenie farze funkcji religijnej, jednak tylko w podziemiach, gdzie znajdować się będzie kaplica ekumeniczna. Przebudowie ulegnie również plac wejściowy obok sąsiadującego z kościołem odbudowanego w latach 1976-1978 ratusza. Fara po renowacji stanie się centrum spotkań polsko-niemieckich, w którym odbywać się mają m.in. wystawy i koncerty.

Całość prac ma pochłonąć 10 mln euro i zakończyć się w 2020 r.

Polecam artykuł Autora bloga "Koło Domu" "Fara w Gubinie"


(Fot. A. Savin, wolne zasoby Wikipedii, publikacja na podst. Licencji )

43 komentarze:

  1. Jak to dobrze, że się nie rozpędzono i nie rozebrano tej fary!
    Projekt ciekawy - na pewno uda się jej trwać dalej pod nieco zmienioną postacią.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele - za wiele!- cegieł pojechało do Warszawy. Ta gospodarka rabunkowa nie przysłużyła się tzw. Ziemiom Odzyskanym. Co więcej mam napisać? Odbudowa? Projekt? Moim zdaniem dobrze i źle. Wolałbym całkowitą rekonstrukcję. Niestety to marzenie nie ma szans na spełnienie. Szkoda!
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejne miejsce pojednania dwóch narodów i dwóch religii!
    Wiesz, że się cieszę i wiesz dlaczego-:)
    Pozdrawiam -:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam; dwóch wyznań oczywiście -:)

      Usuń
  4. Chciałoby się żeby cały został odbudowany, jednak i tak wiele zrobiono, a będzie przecież jeszcze więcej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko, jakie to nieprawdopodobnie piękne! Wierzyć się nie chce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam w Gubienie bardzo dawno. Minęło ponad 20 lat a fara nadal stoi. Piękna budowla, monumentalna i cieszę się, że ją odrestaurują. Nie dokładnie ale dobre i to. Gdyby tak odbudować jeszcze starówkę byłoby świetnie, ale to już (chyba) niemożliwe.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a ja byłam 25 lat temu...:)

      Usuń
    2. Ja 22 lata temu, przebiłaś mnie :)

      Usuń
  7. Trudno uwierzyć,że ruiny - w centrum miasta - dotąd stoją. Trudno a jednak to prawda!
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiele razy planowaliśmy z mężem wycieczkę do Gubina jednak nie złożyło się :(( Coraz bardziej mnie tam ciągnie!
    Ruiny robią nie małe wrażenie....Na "live" pewnie jeszcze większe.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy bywałem w Gubinie, zawsze moją uwagę zwracały zniszczone mury.
    Wtedy życzyłem sobie i jej - by ją odbudowano tak jak odbudowano katedrę w Chojnie i memu życzeniu staje się zadość.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kibicuję aby tej świątyni przywrócono dawny wygląd.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  11. Napiszę WOW!
    Mury śliczne! Odbudowanie zniszczy to piękno. No cóż, coś kosztem czegoś

    OdpowiedzUsuń
  12. Powinno się przywracać następnym pokoleniom imponujące dzieła architektury sakralnej. Ja również trzymam kciuki za odbudowę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pocieszające jest to piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj Meg.
    Byłam w Gubinie.
    Mury potężne, sprawa odbudowy to kolosalne wyzwanie.Mam nadzieję ,że się uda.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Gubin jest pełny uroku.Fara jest niesamowita. Pamiętam, że stałam jak wryta oglądając ten kolos! Odwiedziłam Gubin przy okazji. Moim celem była pracownia Ganthera von Hagen . Żałuję, że ją zobaczyłam. Przerażające!!!
    Pozdrawiam -:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...Ganther von Hagen i jego "dzieła" to nie dla mnie...za duża dawka emocji...

      Usuń
    2. Trafiłaś w sedno - za duża dawka emocji. Dla mnie również. Takie wystawy to nie dla nas , bo my z tych wrażliwych -:)
      Pozdrawiam -:)

      Usuń
  16. Pierwsze słyszę, pierwsze widzę...Uświadamiam sobie jak mało znam Polskę i przyznaję się do tego szczerze.
    Fantastyczne ruiny ! Jak będzie wyglądać fara po odbudowie dowiemy się za pięć lat. Oby nie dziwnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniały kościół, żal serce ściska gdy patrzy się na takie ruiny. Dobrze, że jest porozumienie i projekt. Podoba mi się taka współpraca transgraniczna :)
    Pozdrawiam :)


    OdpowiedzUsuń
  18. Dziwne, że nie rozebrali także fary...

    OdpowiedzUsuń
  19. Zarówno kwota jak i planowane lata poświęcone na przebudowę pozwalają mieć nadzieję, że powstanie coś wyjątkowego...

    OdpowiedzUsuń
  20. Obejrzałem dokładnie projekt i szklany dach mnie zaniepokoił. Jestem za odbudową. Kościół jest całkiem dobrze zachowany. Nie uważam, żeby było tu miejsce na taką dowolność.

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że pisząc komentarz do kostrzyńskiej Starówki strzeliłem gafę.Kostrzyńska nie jest jedyną nieodbudowaną Starówką...Mea culpa!
    Jeśli chodzi o odnowienie to raczej będzie to budowanie na nowo i nowocześnie. Nie jestem zwolennikiem przeróbek jednak "lepszy rydz niż nic". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest piękna! Skoro są chętni do jej restaurowania to trzymam kciuki . Ogrom pracy i środków potrzeba.
    Pozdrawiam -:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Warszawa stoi dzięki cegłom i z moich "regionów". Ogołocono nas. Zburzono całkiem dobre kamienice. Takie były czasy. Niesprawiedliwe i grabieżą stojące.
    Mury fary są piękne. Czy będą piękniejsze trudno dziś wyrokować. Mam nadzieję, że tak.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny zabytek(ale jeszcze trzeba go uświetlić do rzeczywistości)serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam przy ruinach fary pamiątkowe zdjęcie. Stare, z lat dziewięćdziesiątych. Bardzo mnie ucieszyłaś wiadomością o odbudowie kościoła! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  26. Godna pochwała współpraca, jednak ja ...Nie jestem przekonana do projektu...Dlaczego obecnie tworzone projekty są takie...wizjonerskie. Nie rozumiem. Dach ze szkła to udziwnienie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. I dobrze. Farze należy się odnowa tylko szkoda, że funkcję religijną zamknie się tylko w podziemiach.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo dobrze, że wzięli się za ratowanie tak pięknego budynku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Podoba mi się zamysł odbudowy właśnie w takim stanie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Pozostaje trzymam kciuki, by udało się świątynię odbudować jak najszybciej!

    OdpowiedzUsuń
  31. Bywałam w Gubinie wielokrotnie i zawsze stawałam przed tą farą i ją podziwiałam. Gdyby nie wojna dalej stałaby dumna ze swojej potęgi na rynku...

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawa jestem ile cegieł - łącznie - z całego kraju pojechało na odbudowę Warszawy.
    Przy okazji tego posta przypomniała mi się taka sytuacja - byłam na punkcie widokowym w Pałacu Kultury. Obok mnie tłoczyła się wycieczka. Jeden z wycieczkowiczów powiedział do drugiego - z naszych cegieł wyszła im kiepska Warszawa. Boże jaka byłam dumna. Nie wiem skąd oni byli ale przed moimi oczami stanął mi mój rodzinny Wrocław i w duchu przyznałam im rację :)) Ograbili nas ale nie udało się im zbudować niczego ciekawego!
    Pozdrawiam :))
    PS. Fara śliczności :)) Ja bym nie ryzykowała odbudowy w takiej formie. Szklany, podświetlany dach jest super ale moim zdaniem pasuje tu jak kwiatek do kożucha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile cegieł pojechało na odbudowę Warszawy? Nie znam liczb - nie mam takich danych - jednak wiele i za wiele. Są ludzie, którzy mówią , że to nieprawda, że cała Polska budowała Warszawę, jednak w cudowne rozmnożenie cegieł w Warszawie w latach 40. i 50. nie ma co wierzyć ;P
      Pozdr.

      Usuń
    2. To nie było "cudowne rozmnożenie cegieł" autorze [...],tylko 6 letni plan odbudowy Warszawy.
      Pozdrawiam -:)

      Usuń
    3. Z województwa zielonogórskiego ( takowe wówczas było) mam następujące dane ad. ilości cegieł;
      " 1951 rok - woj. zielonogórskie musiało dostarczyć 95 milionów cegieł, rok później 90 milionów"...

      Usuń
    4. To dane tylko z dwóch lat. Szacunkowo wystarczy pomnożyć te liczby przez liczbę ówczesnych województw na zachodzie, Śląsku, Pomorzu czy na Warmii i Mazurach i dodać 4 lata to wyjdzie nam kolosalna liczba...

      Usuń
    5. No to koleżanka Sarna już się mniej więcej doliczy -:)
      Pozdrawiam -:)

      Usuń
  33. Ona jest piękna. Świetnie nadawałaby się na sesję ślubna. Ja takiego właśnie miejsca szukam na jesień...

    OdpowiedzUsuń