Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

wtorek, 25 października 2011

"A ja przecież wam powiadam: Krasnoludki są na świecie..."

Propozycja wycieczki na Pomorze padła nieoczekiwanie. Nie byłam do niej przygotowana, co zdarza mi się niezwykle rzadko i może przez to pokusa jej odbycia była silniejsza. Godząc się na „nieprzygotowanie” postanowiłam poddać się losowi i z ciekawością czekać na to, co się wydarzy, co mnie spotka w podróży do obcego "landu".

Wyruszając wiedziałam doskonale, że wszystkiego nie uda mi się zarejestrować, że mogę tylko spróbować co nieco uwiecznić . Jestem ograniczona przez czas – czas - obserwatorki, która opuściła na chwilę swoją codzienność, aby udać się w podróż podczas której chce przyłapać to co ciekawe lub zaskakujące.

Z "ekipą" podróżników kieruję się na północ. Wieje, słońce ledwo wychodzi zza chmur. Zimno. Ale to żadna przeszkoda, wszak odkrywanie nieznanych dotąd mi zakamarków Polski to moja pasja, a pasji nie pokona nic, żaden kaprys pogody.




... trafiłam do miasteczka Drawno. Mała mieścina, z pozoru nieciekawa, a jednak...To miasteczko od 1866 roku słynęło z produkcji krasnali ogrodowych, które spotkać można na każdej niemal posesji.




Drawno należy do kolebek terakotowego krasnala ogrodowego. Produkowała go firma "Etruria” . Właścicielem była rodzina Seeger, która prowadziła zakład jeszcze w okresie międzywojennym. Po wybuchu II wojny światowej zaprzestano produkcji , nie powrócono do niej po wojnie, ale Drawno nie zapomniało o regionalnym wyrobie.



Od trzech lat, latem odbywa się tutaj "Festiwal Krasnali". Pokłosiem festiwalu są te oto skrzaty wyrzeźbione w drewnie i ustawione na Placu Wolności...



Może latem przemierzę znów nieco ponad 80 kilometrów, tym razem po to, aby uczestniczyć w "Festiwalu Krasnali" ...


Więcej na temat Drawna ---> Zabytkowe źródełka w Drawnie
                                         ---> "Macewa z bruku"


31 komentarzy:

  1. Cha, cha świetne KRASNALE :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne krasnale, świetny post Meg i ładnie wyglądasz. Widać, że świetnie sie bawiłaś.
    Chciałabym te krasnale zobaczyć . Są śliczne :))

    OdpowiedzUsuń
  3. A na ostanim zdjęciu bardzo ładna "Sierotka" Meg ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak piszesz do wycieczki byłaś nieprzygotowana ale czasem bywa i tak że spontaniczne sytuacje przynoszą wiele radości, na zdjęciu jesteś uśmiechnięta a więc sądzę że wycieczka jak najbardziej się udała, co zobaczyłaś, zwiedziłaś to Twoje nikt nigdy Ci tego nie zabierze... wszystkiego co najlepsze dla Ciebie, pozdrawiam

    http://zawszelkacene.blog.interia.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje województwo! Zachodniopomorskie:)) Przyznaję-nie byłam. Muszę się wybrać do Drawna.
    Ciekawe miejsce odkryłaś Meg. Post super, zdjęcia świetne , a komplementy zostawię dla panów :))
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. We Wrocławiu też mamy festiwal krasnoludków -:)
    Zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę Ci podróży. Ja na to nie mam czasu :((
    Ciekawe miejsce . Taka "Szuflandia" można powiedzieć :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne te krasnale. Mam do nich słabość od czasu przeczytania Sierotki Marysi i obejrzeniu filmu o Śnieżce. Mam takiego niewielkiego krasnala w ogrodzie. Wcale się nie dziwię,ze Krasnal na fotce tak czule na Ciebie zerka. Zna się na urodzie. Pozdrawiam serdecznie Meg

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesujący post Meg.
    Osobiście nie lubię krasnali ogrodowych, zajeżdżają mi tandetą ,ale rzeźby mi się podobają :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Popatrz tyle razy przejeżdżałem tranzytem i nie wiedziałem, że to skrzatowe miasto jest:D!
    Nuu, bajerek skrzaty . Pani skrztatowa na ostatniej foci podobuje mi się najbardziej :D

    Pozdrówka Meg!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale sympatyczne :))
    Niektóre z gruntu nie budzące ciekawości miasta - wiem z doświadczenia - coś niebanalenego albo ciekawego w sobie mają tylko trzeba poszukać
    Pozdrawiam podróżniczkę:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Roman Kłosowski25 października, 2011

    Jak widać na ostatnim zdjęciu nie tylko dzieci lubią krasnoludki czy tam skarzty i z wzajemnością :P

    OdpowiedzUsuń
  13. krasnoludki super sympatycznie wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  14. Krasnale ogrodowe brrrrrrr. Szpetne są!
    Rzeźby jak najbardziej na achchch:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Balbina z Ełku25 października, 2011

    Nie lubię ogrodowych. Wydają mi się dziecinne i brzydkie. Jest Front Wyzwolenia Krasnali Ogrodowych,a na pewno był - czytałam o nim. Grupka ludzi kradła ludziom z ogródków krasnale, wywoziła do lasu, robili zdjęcia i przysyłali pocztą fotki z listem pisanym w imieniu krasnala, że uciekł z domu gdyż miał dosyć życia w niewoli i wybrał wolność.:P
    Krasnale znajdowano w lasach.
    Rzeźby to sztuka i do niej nic nie mam.
    Wycieczka ciekawa...ale daleko ...

    Pozdrawiam!:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne , wieeeelkieee krasnale -;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nieprzygotowana? Ty???To nie w Twoim stylu, ale dobra wierzę, że akurat nie byłaś :))..fajnie, że udało się wyłapać te krasnale. Są rozbrajające i nie dziwi mnie Twój uśmiech. Musiałaś nieźle się bawić w ich towarzystwie:))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie zastanawiałam się dotąd skąd się krasnale ogrodowe wzięły i czytam z zaskoczeniem, że to wytwór XIX wieku...uwielbiam takie figurki tylko jak sie kosi trawę to trzeba je przestawiać i to ich jedyny minus ;))
    Pięknie są te rzeźby Meg, a ten co na Ciebie łypie ma jeszcze kwiatka w ręce. Zna się krasnal na manierach :))
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. To niemiecki produkt w takim razie . O czym nie wiedziałam i nie dziwię się teraz , ze oni je tak bardzo lubią.

    OdpowiedzUsuń
  20. Podziwiam talent rzeźbiarza. Za cuda jakie wyszły spod Jego ,,dłoni''.
    Ps. Pięknie wyszłaś... tak radośnie, czyżby krasnale miały taki pozytywny wpływ? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Drawno nigdy nie kojarzyło mi się z krasnalami, choć słyszałem, że jest tam zakład ich produkcji, posiadający stare tradycje. Może dlatego, że jest ta wiele ciekawszych obiektów, a temat wszechobecnych w swoim czasie figur krasnali w ostatnich latach osiągnął granice przesytu...
    To miasteczko w istocie jest tylko z pozoru nieciekawą, miejscowością, jakich wiele w naszym kraju. Ma ciekawą historię...

    OdpowiedzUsuń
  22. Alllllle swietne rzezby krasnali!
    W ogrodku mam domek i trzy krasnale i pania krasnal. Krasnale pomagaja wedlug legendy w pracach ogrodowych ...
    Usciski !

    OdpowiedzUsuń
  23. Przyjemne krasnale i zarazem ciekawy post oraz zdjęcia.
    AnnaZ.

    OdpowiedzUsuń
  24. it's adorable, I like it! !
    Take a look at my blog, and if you like it follow me, I’ll be waiting for you!

    Cosa mi metto???

    OdpowiedzUsuń
  25. Meg dzięki za post - po raz któryś z kolei dowiedziałam się czegoś czego nie wiedziałam.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  26. PODOBAJĄ MI SIĘ. LUBIĘ KRASNALE

    OdpowiedzUsuń
  27. Krasnoludki ? Krasnoludy , bo takie wysokie -;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajne są !Pojedź i opisz potem festiwal krasnali.

    OdpowiedzUsuń