Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwiaty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 maja 2016

"(...) kwiaty są zbyt piękne, żeby je zrywać"


"Nie zrywaj kwiatów, one tylko chwilą czarują życie swoimi barwami, 


ulotność tęcz wieczności jest siłą,  rajską sekundą między godzinami.



Nie zrywaj kwiatów,



martwe nie powiedzą ile miłości w sobie zawierają,


pośród ugorów jaśnieją nam miedzą;


diament (...) w sercach układają.


Nie zrywaj kwiatów,



są nam darowane,


by nie zagubić w szarości siebie"




Majowe kwiaty z mojego ogródka fot. Bogusław Sacharczuk

wtorek, 29 marca 2016

Jest tylko jedna taka pora roku...

...kiedy schowane gdzieś w głębi rodzących się traw i otulone szalem młodych listków krokusy budzą się wraz z pierwszymi promieniami wiosennego, delikatnego jeszcze słońca...


Owiane lekkim, wiosennym wiatrem kłaniają się... szarmancko.


Zbieram je, rozpisuję na akordy, tworzę symfonię...


...koloru, kształtu i zalotnych póz.


niedziela, 29 listopada 2015

Nietrwały kwiat

Kwiat hibiskusa ( nazywany jest także ketmią czy różą chińską)   cieszy swym kwieciem nie dłużej niż dobę. Jak coś bardzo cennego, jak coś niepowtarzalnego. Jak coś, co dłużej niż chwilę trwać nie może...aby nie spowszedniało, aby nie zanudziło... Znika i ... znów zakwita... 


Mój właśnie rozjaśnił mi monochromatyczny listopadowy czas.


(Fot. Bogusław Sacharczuk, za zgodą na publikację na blogu)


środa, 13 maja 2015

Dzień Polskiej Niezapominajki już 15 maja!

Z inicjatywy redaktora radiowej "Jedynki", śp. Andrzeja Zalewskiego, 13  lat temu, nasza piękna polska niezapominajka zyskała w kalendarzu swoje święto, Dzień Polskiej Niezapominajki.



Niezapominajka to kwiatek szczególny. Już w dawnych czasach traktowano go w sposób niezwykły.  Stał się symbolem miłości, wierności, niezapomnienia...Nic więc dziwnego, że motyw polskiej niezapominajki  pojawia się w poezji ...Leopold Staff chce powrócić tam, gdzie "kwitną niebem dziecinne niezapominajki", zakochany Filon zaczyna rozumieć, że Aliny" oczki listkiem niezapominajek z grobu wyrosną, a ks. Twardowski uczłowiecza Jezusa i pisze " za to, że umarłeś jak Bóg niepodobny do Boga (...) jak polegli w rowie z niezapominajką"...

Niezapominajka przemówiła u Ostrowskiej, przebudziła się u Konopnickiej, a u Broniewskiego wieczną pamięć obiecała...

Spotykamy ją w prozie, u Elizy Orzeszkowej w utworze "Gloria victis" jako opis oczu Tarłowskiego , które są " tak czyste i błękitne jak te niezapominajki, które czasem u stóp moich rosną". U Józefa Chociszewskiego we wstępie do "Mowy kwiatów" wydanej w 1900 roku, który taką oto daje radę:" Posyłając narzeczonej prześliczne róże, nie zapomnij dołączyć jednej niezapominajki ".

Jest pięknym motywem w malarstwie, np. w obrazie olejnym Mieczysława Reyznera z 1930 roku. Króluje w dziecinnych wierszykach "do pamiętników" i w piosnkach dla dzieci i dla dorosłych...

Oczywiście nie brakuje na jej temat także legend. Piękna religijna przypowieść, ponoć najstarsza, opowiada o malutkim Jezusie, który siedząc na kolanach Matki Bożej zapragnął, aby wszystkie pokolenia do końca świata pamiętały o najbliżej sercu jemu osobie, o Matce. Dotknął więc oczu Maryi i pomachał swoją rączką nad łąką...w mig pojawiły się na niej malutkie, niebieskie kwiatuszki...

Inna mówi o Bogu, który nadając imiona wszystkim stworzonym przez siebie roślinom zapomniał o małym niebieskim kwiatuszku z żółtym "serduszkiem". Kwiatek był niepocieszony i zapytał Boga dlaczego nie ma imienia. Bóg się zamyślił i w końcu powiedział - Ty będziesz Niezapominajką.

Wracając do święta...Intencje są dwie.  Niezapominajka ma zbliżać ludzi i uczyć serdeczności. Ma na celu także zachowanie od zapomnienia osób, ważnych chwil, miejsc i sytuacji. Święto Niezapominajki to także promocja i ochrona polskiej przyrody.

Powoli, w Polsce rodzi się zwyczaj wysyłania kart z wizerunkiem niezapominajki bliskim osobom.

Czy nasze rodzime święto stanie się alternatywą dla nie naszych walentynek, albo nawet je wyprze...? Póki co, niestety, jest jak jest, czyli...wolimy falę czerwonych serduszek niż niebieską panienkę z polskim sercem...


środa, 6 maja 2015

Byłam tam...

... są miejsca ukwiecone, ukryte przed oczami ludzi. Miejsca, które otwierają się tylko dla tych, którzy  odważą się wejść do środka. Gdzie  na ogromnej łące jest  kwiatowy raj...zagubiony gdzieś pomiędzy brudem ulicy, a  zgiełkiem dnia codziennego.



...jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmienia się tam przeciętność dnia codziennego w wyjątkowość...



Bo to raj i królestwo zwolnionego czasu ...


Byłam tam...




     (Fot. Bogusław Sacharczuk, za zgodą na publikację)                                  

piątek, 10 kwietnia 2015

Fiołki


Wiesz Mamo,
...tuż za moim nowym domem,  na wzgórzu, wśród kępy poplątanych niegdysiejszych traw, pomiędzy wygrzebanymi przez zwierzęta jamami, wśród hałdy śmieci wyrosła kolonia fiołków...






... mówiłaś z mądrym smutkiem w oczach, że kiedyś znalazłaś je nad Niemnem...
 ...  i, że wspominać ich nie warto, bo wspomnienia to najbardziej niepraktyczne zajęcie...
 Być może, ale ...
... to jedyny sposób na podstawienie nogi czasowi!




Mojej Mamie (lipiec 1928 - kwiecień 2000)

sobota, 2 czerwca 2012

"...bo najpiękniejsze są...

...polskie kwiaty...

Stokrotki...


Fiołki..


Kaczeńce...


I maki..."




Dla moich Czytelników...Dla wszystkich... i dla tych, których los rzucił daleko ...i dla tych co nieco bliżej...


  za chwile, krótsze lub dłuższe ze mną spędzone...z okazji roku mojego blogowania...


Dziękuję!


 


(Fot.Bogusław Sacharczuk, za zgodą i wiedzą)

sobota, 17 marca 2012

Nim wiosna strzeli wszystkimi kwiatami...


Teoretycznie z pierwszymi słonecznymi dniami świat przyrody winien się na dobre obudzić z długiego zimowego snu. Póki co,  jest jeszcze szaro-bury...i właściwie do prawdziwej strzelającej wokół kwiatami wiosny jeszcze daleko.

Spróbuję tą prawdziwą, wyczekaną i wszechobecną wiosnę już dziś przywołać prezentując Wam ubiegłoroczne fotografie. Z archiwum wyciągnęłam tylko te, na których są białe kwiaty...




Dlaczego tylko białe?


Bo je uwielbiam...Tak jak uwielbiam kolor biały w naturze.


Zajmuje on szczególne miejsce w palecie moich przyrodniczych barw. Bliski jest absolutu, bliski światła i kojarzy się czystością. 



A taka przyroda przecież winna być. 
Czysta ...utożsamiana z niewinnością...i Stwórcą.

                

Fot. własne i Bs