Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzea. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 czerwca 2016

Z dala od zgiełku; Pszczew

Pszczew to niewielka, acz znana i ceniona lubuska wieś o charakterze turystyczno - wypoczynkowym. Malowniczo położony nad brzegami dwóch niezwykle czystych jezior, pośród połaci łąk i lasów, wewnątrz Pszczewskiego Parku Krajobrazowego ma i swoisty urok i  zaskakującą wielu historię.


Dwa tysiące lat temu było tu dzikie, ciężkie do przebycia pasmo jezior, moczar i bagien... Między nimi znajdował się wąski przesmyk biegnący wzdłuż brzegu jednego z jezior. Owym przesmykiem wiódł rzymski trakt na wschód i na północ. Miejsce to miało znaczenie strategiczne, a więc to tu, w IX wieku powstał gród. O kolebce polskości przypomina głaz z inskrypcją: "Miejsce grodu wczesnopiastowskiego IX-XII w." , znajdujący się na Płw. Katarzyna na jednym z brzegów jeziora Miejskiego.

Pszczew - Święta Katarzyna

Ponad 7 wieków temu w tym miejscu rozmiłowali się biskupi poznańscy. Już w 1256 roku Pszczew stanowił ich własność, ale dopiero w 1350 roku Król Kazimierz Wielki nadał mieszkańcom dóbr biskupich, a w tym i mieszkańcom Pszczewa, wie­le przywilejów. Już wtedy do pszczyńskiej oazy przyjeżdżano na wypoczynek, a na biskupich stołach we wszystkich zakątkach kraju można było znaleźć dary pszczyńskiego lasu i jezior.  Prawa miejskie osada otrzymała w koń­cu XIV. Jako miasto biskupie, w Pszczewie obowiązywał zakaz osiedlania się innowierców.

Wydarzenia z 1793 roku sprawiły, że bastion polskości  przestał istnieć. Pszczew znalazł się w państwie pruskim i zmienił nazwę na Betsche. Dobra biskupie skonfiskowano   i przekazano księciu Hohenlohe. Kolejny właściciel baron von Hiller-Gaetringen rozbudował południową część miasteczka tworząc ośrodek gminy protestanckiej. Do miasta przybyli też Żydzi.  W tym też okresie powstał pszczewski kahał. Podczas II wojny światowej naziści deportowali Żydów z Pszczewa do obozów zagłady. Większość z nich nie przeżyła Holocaustu. Pozostał po nich zdewastowany kirkut i zrujnowana synagoga.

Synagoga w Pszczewie 2
 

Po I wojnie światowej, wbrew staraniom zamieszkałych w mieście Polaków,  miasto pozostało w Niemczech. Od Polski dzieliło je zaledwie kilka kilometrów...

Po zakończeniu II wojny światowej Pszczew wrócił do Polski. Rok później stracił prawa miejskie. 

Spacerując krętymi współczesnymi  uliczkami Pszczewa można odkryć wiele ciekawostek, bowiem jeziora okalające wieś, kościół i kolorowy rynek wraz z przyległymi do niego klimatycznymi uliczkami to nie jedyne atrakcje Pszczewa.

Szczególną jest, usadowiony tuż przy rynku, unikalny dom mieszczański z poł. XVIII wieku zbudowany z drewna i kryty gontem. Obiekt jest wpisany do rejestru zabytków gdyż stanowi przykład regionalnej zabudowy mieszczańskiej.


Właścicielem domu był szewc Feliks Paździorek. Historia obiektu, zwyczajowo nazywanego "domem szewca",  liczy ponad trzy stulecia i dlatego używane jest także określenie "dom mieszczański". Wewnątrz ( niestety z uwagi na Święto 3 Maja nie udało mi się go zwiedzić) znajdują się odtworzone dwa pomieszczenia: sklep szewca z regałami na obuwie oraz izba, w której obecnie mamy sklepik z pamiątkami i informację turystyczną. W domu tym bowiem mieści się od 1984 roku Muzeum Regionalne "Dom Szewca". ---> witryna

Przed budynkiem stoi przepiękna pompa, z wodą zdatną do picia!


Choć nazwa Pszczew pochodzi od staropolskiego "plszczyć" czyli błyszczeć turystom  kojarzy się z pszczołami...A to za sprawą prywatnej ekspozycji zbiorów pszczelarskich. Skansen założył śp. Tadeusz Bryszkowski emerytowany weterynarz, wielki miłośnik pszczół i Honorowy Obywatel Pszczewa.  Obecnie skansen prowadzi jego małżonka Irena i wnuk Fryderyk ---> witryna


W przydomowym ogrodzie zgromadzono kilkadziesiąt zabytkowych uli i barci, a także dawne pszczelarskie narzędzia.

Atutem urbanistycznym Pszczewa jest zachowany w centrum, niemal niezmieniony średniowieczny układ zabudowy. Prostokątny rynek otaczają wąskie uliczki jakże typowe dla Średniowiecza. 


 Niegdyś wszystkie domy były drewniane. Kryte strzechą lub gontem. Na przestrzeni wieków strawiły je rozliczne pożary.  Dziś dominują murowane, parterowe oraz mniej liczne jednopiętrowe budynki  z przełomu XIX i XX wieku. Wyróżnia je jednak jedno.  Wszystkie mają dwuspadowe dachy...


                                                                                                    Cdn...



niedziela, 24 kwietnia 2016

Muzeum Parowozowni Wolsztyn

Na terenie parowozowni Wolsztyn (woj. wielkopolskie) mieści się muzeum. Wiedzą o nim przede wszystkim sympatycy kolei przybywający do Wolsztyna na coroczne, odbywające się od dwudziestu trzech lat, majowe "Parowozowe Show", zaś turyści zwiedzający miasto rzadko tam trafiają, ponieważ tylko nieliczne przewodniki o nim wspominają, a jeśli już to czynią to lakonicznie. A szkoda, bo to niewielkie, składające się z dwóch sal muzeum zasługuje na uwagę.


Nim porwie nas zbiór unikatowych pamiątek związanych z koleją, warto zdać sobie sprawę, że miejsce, w którym muzeum się znajduje jest jedyną czynną parowozownią w Europie (zbudowaną w 1907 roku) , z planowym ruchem pociągów, z obrotnicą i urządzeniami, które przetrwały ponad wiek i mającymi bezsprzecznie wielką wartość historyczną. Na potrzeby muzeum zaadaptowano budynek po kolejowej noclegowni. 


"Ozdobą" jednej z sal wystawienniczych jest diorama przedstawiająca wycinek stacji Wolsztyn o długości ok. 2,70 m. obejmująca parowozownię i przyległy układ torów. Makietę wykonano w skali HO (1:87) tzn. , że każdy element w naturze pomniejszono 87 razy na makiecie. Wszystkie elementy wykonano bardzo dokładnie, plastycznie i nomem omen modelowo. Użyto najlepszych komponentów modelarskich i wiele naturalnych w tym np. naturalny węgiel, przesiany piasek, żużel z popielnika parowozu. Zieleń wykonano z odpowiednio preparowanych traw i krzewów naturalnych. Podświetlane piece ogrzewcze, palenisko kowalskie, kanały naprawcze, wyposażenie warsztatu i wieży wodnej odwzorowane w najdrobniejszych szczegółach robią niemałe wrażenie. Dopełnieniem makiety są "pracujące" na niej parowozy, w tym jeden na obrotnicy.


Wzrok przyciąga również zbiór modeli kolejowych eksponowanych w gablotach, różnych konstrukcji i producentów.


Druga sala wystawiennicza ma charakter historyczny. 


Do najciekawszych eksponatów należą: oryginalny plan rozbudowy parowozowni – zatwierdzony w roku 1909 przez Królewską Pruską Dyrekcję Kolei Państwowej, szybkościomierze stosowane na parowozach, zbiór torowych latarni sygnałowych, zbiór stempli z zamkniętych stacji kolejowych na liniach wokół Wolsztyna. Znajdują się tu ponad to eksponaty służby ruchowo – handlowej w tym wyposażenie biura zawiadowcy i kasy biletowej .


Zebrano tu także elementy wyposażenia parowozów, dokumenty, stemple biur parowozowni, urządzenia łączności, wyposażenia przejazdów kolejowych, nastawni, układów szyn i lamp. 



Żeby w pełni docenić wartość edukacyjną eksponatów muzealnych powinno się znać historię kolei wielkopolskiej oraz węzła wolsztyńskiego, i w pewnym sensie techniki. Dla przeciętnego zwiedzającego jednak wystarczy różnorodność i zakres prezentowanej kolekcji, aby cofnąć się w czasie...

(Fot. Mariusz)



Uwaga : 30 kwietnia 2016 roku na terenie parowozowni odbędzie się XXIII Parada Parowozów - (program)

Zainteresowanych odsyłam do moich relacji z wolsztyńskich parad :


"Sentymentalne spotkania z parowozami, które mają duszę"








"Coś takiego można zobaczyć tylko w Wolsztynie"








"Para - buch, koła - w ruch"










wtorek, 12 stycznia 2016

Muzeum w Międzyrzeczu, Pomnik Kultury Tysiąclecia Państwa Polskiego

Tuż przy zamku w Międzyrzeczu (lubuskie) w niewielkim zabytkowym budynku, dawniej oficynie dworskiej od 1946 roku działa Muzeum - Pomnik Kultury Tysiąclecia Państwa Polskiego. Jest to jedno z najstarszych placówek muzealnych zachodniej Polski. Jego inicjatorem był pracujący na stanowisku referenta do spraw kultury od lipca 1945 roku artysta malarz Alf (Alfons) Kowalski.

Zespół muzealny składa się z kilku obiektów. Najstarszą budowlą jest zamek zbudowany w połowie wieku XIV przez Kazimierza Wielkiego, który stał się strażnicą zachodniej granicy Polski. (opis zamku ---> link pod tekstem)

Budynek wspomnianego starostwa, główna siedziba muzeum pochodzi z 1719 roku. 





Przebudowany został w wieku XIX w stylu klasycystycznym.


Zapoznawanie się z eksponatami muzeum najlepiej byłoby zacząć od Działu Archeologicznego,który ukazuje ślady ludzkiego życia na tym terenie od schyłku starszej epoki kamienia do Średniowiecza, a także powstanie i rozwój międzyrzeckiego grodu, miasta i zamku, jednak zwiedzających przyciąga Dział Sztuki i ściany zapełnione tablicami inskrypcyjnymi i herbowymi oraz portretami trumiennymi miejscowych rodów szlacheckich z XVII – XVIII wieku.


Panujący w tym czasie w Rzeczypospolitej ceremoniał pochówku był bardzo rozbudowany pod względem widowiskowym i plastycznym. Portret trumienny był nieodłącznym atrybutem kultury sarmackiej a także najważniejszym elementem dekoracji pogrzebowej. Malowano go po śmierci, najczęściej na blasze cynowej. Przytwierdzony był do krótszego boku trumny od strony głowy i przedstawiał zmarłego jako osobę żyjącą. Po uroczystościach pogrzebowych portrety trumienne, tablice herbowe i inskrypcyjne zawieszano we wnętrzach kościołów.

Jest to największa w kraju taka kolekcja!


W Dziale Archeologicznym zgromadzono zabytki pozyskane z wykopalisk oraz z badań archeologicznych i architektonicznych prowadzonych na zamku i wokół budynku starostwa. Znajdują się tu zarówno ozdoby i militaria jak również przedmioty codziennego użytku z zakresu  rybołówstwa, łowiectwa,  rolnictwa i rzemiosła.



Dział Historyczny zawiera muzealia świadczące o przeszłości miasta, m. in. pieczęcie miejskie i cechowe z XIV – XIX w., rękopisy przywilejów królewskich nadanych miejscowym rzemieślnikom, a Dział Tysiąc Lat Międzyrzecza ukazuje przeszłość miasta od czasów najdawniejszych do początku wieku XIX. Równie interesujący jest Dział Kultury Ludowej , który prezentuje kulturę polskiej ludności rodzimej z końca XIX w. i I poł. XX wieku.


Muzeum otwarte jest dla zwiedzających codziennie od 9.00 do 16.00, w niedziele i święta od 10.00 do 16.00, w poniedziałki i dni poświąteczne zamknięte. W lipcu i sierpniu w piątki od 9.00 do 18.00. Muzeum zapewnia przewodnika zgłoszonym wcześniej grupom zorganizowanym.

Zapraszam!


W pobliżu ---> Królewski zamek 

czwartek, 13 sierpnia 2015

Lubuskie Muzeum Wojskowe w Drzonowie

Lubuskie Muzeum Wojskowe usytuowane jest 15 km od Zielonej Góry w małej miejscowości Drzonów. Jest placówką muzealną o charakterze historyczno-wojskowym o zasięgu ponadregionalnym, jedyną w swej specjalności na terenie Środkowego Nadodrza, a także największym Muzeum Wojskowym w kraju. Powołane zostało 8 maja 1985 roku jako samodzielne muzeum o statusie wojewódzkim. Jednak początki muzeum sięgają 1978 roku, kiedy to 1 stycznia powstał w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze dział historyczno-wojskowy. Był to czas nawiązywania kontaktów, początków gromadzenia zbiorów, w tym ciężkich obiektów wojskowych i samolotów, jak i początków remontu i adaptacji pałacu z 1816 roku dla potrzeb  muzeum. 



Zbiory Lubuskiego Muzeum Wojskowego są imponujące. Znajduje się tu wiele tysięcy eksponatów i ponad 200 dzieł sztuki o tematyce historyczno-batalistycznej. Jest także pokaźna biblioteka. Muzeum poza wyżej wymienionymi kolekcjami gromadzi wszystko co związane jest z szeroko rozumianą historią wojskowości tj. umundurowanie, odznaczenia i oznaczenia, sztandary, medale, oporządzenie i wyposażenie wojskowe, różnych typów i wzorów broń sieczna i palna, dokumenty, zdjęcia, mapy, hełmy, radiostacje itp. Ekspozycje stałe podzielone są tematycznie : "Żołnierz Polski 1914-45" "Wojsko Polskie po 1945 roku" "Dawna Broń" "Skansen Fortyfikacyjny".


Zbiory ciężkiego sprzętu wojskowego eksponowane są na terenie krajobrazowego parku o powierzchni 4 hektarów oraz w pawilonie ekspozycyjnym o powierzchni 600 m2 . Pawilon otwarty jest w okresie letnim. Prócz czołgów, wyrzutni, samolotów czy śmigłowców w  kolekcji jest wiele obiektów unikatowych, np. dwa radzieckie działa samobieżne SU-152 z 1943 roku


A także najnowszy nabytek myśliwiec Su-22M4. Ponad 17 tonowy myśliwiec wznosi się na 18.000 km. i osiąga prędkość maksymalna 2.200 km/h.



Ciekawym eksponatem jest również czołg T-34/76. Do Drzonowa przybył z Westerplatte. Takim to pojazdem powinna była jeździć załoga filmowego "Rudego". Powinna, ponieważ twórcy filmu "Czterej pancerni i pies" nie trzymali się realiów epoki i wykorzystali w serialu późniejszą wersję czołgu T-34. 


Lubuskie Muzeum Wojskowe jest cyt. " najbardziej atrakcyjnym z muzeów tego regionu, najczęściej postrzeganym przez lokalne i ogólnopolskie media. Może poszczycić się od początku swego istnienia największą ilością zwiedzających ze wszystkich lubuskich muzeów."





Z okazji Dnia Wojska Polskiego w sobotę, 15 sierpnia w Muzeum Wojska Polskiego odbędzie się Piknik Wojskowy. Wstęp i fotografowanie  w tym dniu na teren muzeum jest bezpłatny.




czwartek, 18 czerwca 2015

Muzeum w "Filipie"

W podziemiach (kazamatach) Bastionu "Filip" znajdującym się na terenie Twierdzy Kostrzyn utworzono muzeum, które oficjalnie otwarto 9 maja 2014 roku. Stała ekspozycja muzealna podzielona jest na dziewięć części. Począwszy od najstarszych szesnastowiecznych dziejów twierdzy i miasta aż do 1945 roku. Motywem przewodnim jednak jest dwukrotne unicestwienie miasta. Pierwsze w 1758 roku, drugie w 1945.



Ważną ekspozycją do poznania Twierdzy Kostrzyn jest jej jest makieta o wymiarach 3 m x 4,2 m przedstawiająca Twierdzę w połowie XVIII w. Towarzyszą jej historyczne rysunki i plany.



Wielka reprodukcja obrazu Wojciecha Kossaka "Bitwa pod Sarbinowem" pomaga zapoznać się z wydarzeniami wojny siedmioletniej, w tym ze wspomnianą historią zniszczenia miasta latem 1758 r.



Zagładzie miasta w 1945 roku poświęcono osobną część ekspozycji. Podzielono ją na kilka tematycznych nisz. Wystawa koncentruje się głównie na skutkach pożogi wojennej. Otwiera ją zaaranżowane przy wykorzystaniu oryginalnych zniszczonych przedmiotów i pozostałości zabudowy "gruzowisko".



Odwiedzający mogą dotknąć i zapoznać się z replikami broni, używanej w walkach o miasto w 1945 roku.



Przyjrzeć się przedmiotom, także tym osobistym, pozostawionym tu przez Armię Radziecką



A także obejrzeć wkomponowane w wystawę pozostałości po cmentarzu i pomniku



Znajdujemy tu zatem armatę, która postawiona przez Rosjan na przyczółku Bastionu "Król" wycelowana była na niemiecką stronę, wprost na Berlin.Otoczona jest fragmentami cegieł i wydobytymi z rumowisk na starym mieście pociskami i odłamkami.Tłem dla niej jest ogromne zdjęcie zrobione na  Starym Mieście tuż po zajęciu go przez Rosjan. 


Oraz elementy rozebranego pomnika  -  gwiazdę, herb ZSRR, napisy oraz urnę.



Muzeum jest w dużej mierze interaktywne. Prócz eksponatów zwiedzającym udostępniono urządzenia audiowizualne takie jak filmy i słuchowiska wkomponowane w gabloty poświęcone konkretnej tematyce. Muzealne ekspozycje wzbogacono planszami z archiwalnymi zdjęciami miasta...



...i eksponatami przypominającymi o jego świetności. Jest nim model tramwaju elektrycznego, który na torach miasta kursował od 1925 roku.



 Na stworzenie ekspozycji wydano 1,3 mln zł.



Kostrzyńska ekspozycja muzealna należy do bardzo ciekawych i nowoczesnych form prezentacji historii i dziedzictwa kulturowego w regionie.

Lubuski Wojewódzki Konserwator Zabytków wręczyła Panu dr. Andrzejowi Kuntowi Burmistrzowi Kostrzyna nad Odrą Złotą Odznakę „Za opiekę nad zabytkami”, przyznaną na jej wniosek przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 



Bastion "Filip" czynny jest od wtorku do piątku w godz. 11:00 - 14:00 (ostatnie wejście godz. 13:15), a w soboty i niedziele w godz. 10:00 - 18:00 (ostatnie wejście godz. 17:00). Cena biletu 8 zł. Ulgowy 4 zł. Uwaga - we wtorki zwiedzanie jest bezpłatne!

  (Fot. Mariusz, za zgodą na publikację)

piątek, 8 maja 2015

Mirosławiec; tu dokumentuje się ślady przeszłości

Mirosławiec to miasto położone w województwie Zachodniopomorskim i choć niewielkie odcisnęło na swej mapie historię dwóch narodów. Przez wieki bowiem przechodziło z rąk do rąk. Raz było polskie, raz niemieckie.  Najwcześniejsze wzmianki podają, że niegdyś istniała tu osada słowiańska, która w 1303 bądź 1314 roku stała się miastem. Lokowania dokonał margrabia brandenburski Waldemar nazywające je Nova Vredeland. Osiedlili się tu głównie niemieckojęzyczni koloniści z Meklemburgii. Miasto położone na szlaku Berlin - Królewiec rozwijało się prężnie. W skład Królestwa Polskiego weszło po ponad pół wieku, w 1368 roku, by znów niestety w 1409 r. przejść we ponownie we władanie Niemców, a konkretnie Zakonu Krzyżaków. Po pokoju toruńskim w 1466 roku  ponownie włączono je do Korony, w której granicach pozostało aż do I rozbioru Rzeczypospolitej w 1772 r. Ustalona wówczas granica Rzeczypospolitej otaczała miasto w odległości zaledwie kilku kilometrów od trzech stron. Od  południa, zachodu i północy. Faktycznie miasto pozostawało  pod władzą regionalnych panów feudalnych, rodu von Wedel (kto czyta uważnie wie, że we władaniu rodu było także miedzy innymi Tuczno oraz Sokoliniec )  W 1508 roku miejscowa gałąź Wedlów przeszła na protestantyzm i przyjęła nazwisko Frydlandzki. (od nazwiska pochodzi późniejsza nazwa miasta - Märkisch Friedland)

Rozwój miasta w dalszych latach, pod pieczą niemiecką, był bardzo ożywiony.  Wzrost gospodarczy był znaczący.
W 1593 właścicielem miasta stała się katolicka rodzina von Blankenburg, w której rękach pozostało ono aż do 1836 roku.

Pod koniec II wojny światowej Mirosławiec stał się miejscem zaciętych walk o przełamanie Wału Pomorskiego.Uderzenie  I Armii Wojska Polskiego rozpoczęło się 9 lutego 1945 roku. Decydujący był jednak dzień następny, kiedy to wojskom udało się wejść do miasta. Rozpoczęły się wówczas walki uliczne. Liczne kontrataki niemieckiej obrony nie były w stanie obronić miasta. Wkrótce władzę przejęła polska administracja cywilna, która wysiedliła dotychczasową ludność miasta i zastąpiła ją polskimi przesiedleńcami. Nową nazwę miasta ustalono na Mirosławiec.


Przeszłość całego regionu dokumentują zbiory w Muzeum Walk o Wał Pomorski




Otwarto je 16 marca 1985 r. w budynku Ośrodka Kultury i Sportu. W tej niewielkiej placówce znajdują się trzy, podstawowe sale. Pierwsza z nich poświęcona jest historycznym staraniom o polskość Pomorza Środkowego na przestrzeni wieków. Odwiedzający mogą zapoznać się z kopiami starej broni, dokumentów, obrazów itp. W sali ceremonialnej przedstawiono ekspozycję dotyczącą powstania Ludowego Wojska Polskiego w maju 1943 w Sielcach nad Oką. Zbiór medali i odznaczeń uzupełnia kolekcja sztandarów wojskowych oraz interesujących fotografii.
Sala główna poświęcona jest wyłącznie walkom o Wał Pomorski, ze szczególnym uwzględnieniem zdobycia samego Mirosławca. Najbardziej wyeksponowanym elementem jest diorama o rozmiarach 9,0x3,3 m, wykonana przez malarza Stefana Garwatowskiego. W celu dokładnego zobrazowania walk o miasto i jego okolice postarano się również o model plastyczny, z zaznaczonymi umocnieniami niemieckimi oraz kierunkami natarcia I Armii Wojska Polskiego. Całość uzupełniają fotografie, rozkazy bojowe, mapy, dokumenty, ulotki antyhitlerowskie, prasa wojenna i zbiór orderów. Ostatnia atrakcja to kolekcja uzbrojenia i umundurowania piechoty oraz kawalerii, jak też ilustracja walk o odzyskanie Pomorza, dostępu do Bałtyku, forsowania Odry i zdobycia Berlina.




Przed muzeum stoi Pomnik Pamięci 1 Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki; 2 Dywizji Piechoty im. Henryka Dąbrowskiego; Warszawskiej Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte; 4 Pułku Czołgów Ciężkich.




Obok wojskowe samoloty; Widoczny na zdjęciu SU-22 UM3K upamiętnia 58 lat związku Mirosławca z lotnictwem wojskowym




Na uwagę zasługuje również współczesny pomnik, który poświęcono polskim lotnikom wojskowym. Napis na obelisku głosi "Matko Boska Loretańska wstawiaj się za nami; Lotnicy".

Pomnik Lotników przedstawia patronkę lotników unoszącą się na symbolicznym skrzydle, otoczoną smugami tworzonymi przez dwa samoloty – stylizowane Su-22, jakie latają nad Mirosławcem. Elementy te symbolizują wzajemną opiekę – Matka Boża Loretańska, unosząca się na skrzydle wyraża oddanie się lotników pod jej opiekę, a samoloty tworzące kulę wokół figury to symbol ochrony, jaką lotnicy otaczają swoją patronkę.




23 stycznia 2008 roku w pobliżu lotniska w Mirosławcu doszło do katastrofy wojskowego samolotu CASA, w której zginęło 20 osób. Upamiętnia ją pomnik ofiar.




(Fot. pomnika ofiar katastrofy wiew2, publikacja na podst. Licencji)



W Mirosławcu mieści się 12 Komenda Lotniska


środa, 8 października 2014

Od lekarza powiatowego do Laureata Nagrody Nobla; czyli wielkopolski ślad Roberta Kocha

W 1996 roku, z inicjatywy Fundacji Polsko-Niemieckiej i Stowarzyszenia Naukowego Roberta Kocha powstało w Wolsztynie (woj. wielkopolskie)  muzeum upamiętniające wielkiego uczonego, laureata Nagrody Nobla przyznanej mu za całkokształt badań nad gruźlicą w 1905 roku. Muzeum (ul. Roberta Kocha 12)  jest niewielkie. Są to dwie sale na parterze, gdzie eksponowane są zachowane po uczonym pamiątki, zarówno te z czasów wolsztyńskich jak i z wielu innych miejsc, gdzie Robert Koch prowadził swoje naukowe badania.  

Podziwiać możemy mikroskop i okulary wielkiego uczonego.


 A także  gabloty z fotografiami i dokumentami oraz stylowe meble.


Robert Koch urodził się Górach Harcu, w miejscowości Clausthal w 1843 roku.  Po maturze rozpoczął w Getyndze, na tamtejszym uniwersytecie, studia medyczne. Przysięgę Hipokratesa złożył w wieku 23 lat i w roku 1869  przybył do Rakoniewic.  O nich pisałam tu, KLIK,  a następnie do oddalonego o niecałe 20 kilometrów Wolsztyna.  Przez osiem lat pracował na stanowisku lekarza powiatowego;  rozpoczął także prace nad zakażeniami ran i doświadczenia z wąglikiem. Pierwszą poważniejszą publikację na ten temat opublikował i wygłosił w roku 1876 roku po czym awansował i przeniósł się do Berlina, gdzie, od 1880 roku pracował w Urzędzie Zdrowia Rzeszy. Zaczął prowadzić badania na szerszą skalę, by wreszcie w marcu 1882 roku odczytać historyczny dziś wykład "O gruźlicy", w którym przedstawił odkrycie bakterii wywołujących tą ciężką i śmiertelną wówczas chorobę, tym samym poinformował świat naukowy o tym, że udało mu się odkryć i wyizolować bakterię ją wywołującą, prątek gruźlicy.
Koch prowadził także wiele innych badań uczestnicząc w  ekspedycjach naukowych w Egipcie (tam wyizolował  przecinkowca cholery), Indiach, Afryce Południowej, Afryce Wschodniej, Włoszech oraz Indonezji i Nowej Gwinei. Zajmował się badaniami nad  cholerą, pomorem bydląt i koni, dżumą, malarią, gorączką teksańską oraz śpiączką.
Zmarł w wieku 67 lat, w roku 1910  w uzdrowisku Baden Baden. Zwłoki, na jego życzenie, poddane zostały kremacji. Prochy rozsypano na terenie instytutu w Berlinie.
Budynek, w którym mieści się dziś muzeum Roberta Kocha w Wolsztynie  został zbudowany w latach 1842-1846 w stylu neogotyku angielskiego i służył początkowo jako szpital dla ubogich, później jako mieszkanie uczonego.


 W roku 2005 z okazji setnej rocznicy otrzymania przez Kocha Nagrody Nobla odsłonięto w Wolsztynie pomnik poświęcony naukowcowi.




 (Fot. własne oraz Mariusz P. i Bogusław Sacharczuk, za pisemną zgodą na publikację)