Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romane Dyvesa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romane Dyvesa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2014

"Graj piękny Cyganie"...i tańcz!

Muzyka cygańska zrodziła się z prostych rytmów, z tęsknot, z zadumań i z radości serc. Kojarzona niemal przez wszystkich, rozpoznawalna już po pierwszych taktach niekiedy zaskakuje...



 Jej wszechstronność, pełna ekspresja przejawia się już nie tylko w skocznych można rzec tradycyjnych cygańskich rytmach, a stanowi mieszankę różnych stylów...od jazzu, poprzez pop, reggae, folk aż po muzykę elektroniczną. Posiada jednak nienaruszalne wspólne cechy, które klasyfikują ją jako muzykę cygańską. Klik

Światu muzyki cygańskiej obca jest stagnacja. Do tradycyjnych dźwięków wkracza Nowy Duch. Tańczy w akordach, przymila się do młodych i starszych, do Romów i nie - Romów. Szuka wspólnego mianownika w różnorodności i bogactwie brzmień...

Łączenie pokoleń i narodów bez wątpienia udaje się wielu zespołom romskim. Romowie zapraszają  do szatr, lasów i romskich tęsknot, starych taborowych pieśni i tradycyjnego tańca cygańskiego. Z chęcią nawiązują do folkloru urzekają bogatym instrumentarium, nieposkromioną energią i żywiołowością.Do tradycyjnych skrzypiec i akordeonu dołączają instrumenty dęte, perkusje i... nieznane nam instrumenty, jak np. starodawne sągwie na wodę.

"Międzynarodowe Spotkania Zespołów Cygańskich Romane Dyvesa" (Cygańskie Dni) to najstarsza tego typu impreza na świecie, odbywająca się w Gorzowie nieprzerwanie od 1989 roku z inicjatywy i pod kierownictwem Edwarda Dębickiego, kompozytora, wirtuoza akordeonu, założyciela i szefa Cygańskiego Teatru Muzycznego Terno, ale przede wszystkim kustosza kultury cygańskiej. 


Ten nietuzinkowy człowiek, który sam o sobie powiedział niegdyś „stary Cygan”, trafił do Gorzowa jeszcze z taborem w latach 50 i  założył zespół, który dziś występuje pod nazwą Cygański Teatr Muzyczny "Terno" Dzięki niemu mógł kontynuować tradycje zapoczątkowane setki lat temu także przez członków rodziny, często wybitnych muzyków.

Za jego przyczynkiem, na gorzowskiej scenie przez 25 lat wystąpiło ponad 160 zespołów romskich z całej Europy. Po latach, po wielu staraniach nad amfiteatrem zatańczy nie tylko duch muzyki, ale także kamery. Przeniesione tu z Ciechocinka, który oferuje zgoła inne, cygańskie rytmy, zbliżone bardziej do disco, zarejestrują to co w muzyce romskiej najważniejsze; tradycję, którą udawało się przekazywać z pokolenia na pokolenie przez setki lat. Ocalić ją od zapomnienia i sprawić by  nie zgasła… jak ogień z niegdysiejszych romskich ognisk. 

"Romane Dyvesa" , komentarz własny.

 W gorzowskich festiwalach uczestniczę od 2008 roku. "Romane Dyvesa" corocznie wrzuca słuchaczy jak nuty w takty i akordy cygańskiej kultury. Dźwięki wprawdzie podrywają do tańca, zapraszają do ruszania ramionami, wymachiwania spódnicą, przytupywania i przyklaskiwania, ale ani jedno spotkanie nie przerodziło się w dyskotekę pod dachem amfiteatru, w komercyjne wydarzenie dla mas...Jest wprawdzie tanecznie, ale nie brak tu autentycznego odkrywania nowych i nieznanych (mi) dotąd krajobrazów muzyki cygańskiej...czegoś ponad przeciętność.

Wielką ucztą dla duszy mej jest każde spotkanie festiwalowe. Nie sposób opisać tu wszystkich moich fascynacji, niemniej trzy wydarzenia muzyczne zapadły we mnie głęboko. W 2011 roku, był to występ pary Romów - Vadima Kulitski i Esmeraldy. Duet urzekł mnie mieszanką rosyjsko - cygańskich dźwięków...Gitara plus skrzypce plus śpiew Vadima, oto co poruszyło me serce chłonne wrażeń nadziemskich.



Posłuchajcie...

 Drugim był występ rumuńskiej grupie romskich muzyków "Mahala Rai Banda",  którzy swój premierowy popis niezwykłych umiejętności i nadludzkiej ekspresji dali już trzy lata temu podczas festiwalu "Romane Dyvesa".


 Były bisy, jeden za drugim..Słuchaczom wciąż i wciąż było mało...Trzeba przyznać, że Gorzów ich muzyką oszołomiony został. I ja również..."Mahala Rai Banda" wraz z "Terno"wystąpi także na tegorocznym festiwalu. Z tym (między innymi)  utworem

Posłuchajcie...



Wielką atrakcją będzie także powrót po latach na gorzowską scenę rosyjskiego "ILO", który zaprezentuje żywioł tańca romskiego. Tancerze z ogromną charyzmą elektryzują publiczność perfekcyjnym wykonaniem pieśni i temperamentem. W swoim repertuarze zespół sięga po najstarsze, zachowane pieśni, tańce i obyczaje z taborowego życia Cyganów. I zapewne to sprawiło, że moskiewski "ILO" (Serce) skradł i moje ...w 2008 roku.


 Posłuchajcie...i popatrzcie









(Fot. Bogusław Sacharczuk, arch. )

piątek, 6 lipca 2012

Dziś prawdziwi Cyganie też są...


Już dawno zniknęły tabory, którymi od dawien dawna przemieszczali się Romowie...Jednak oni sami nie zniknęli. Po wojnie, zmuszeni do stałego osiedlania się, znaleźli tu w Gorzowie swój dom...Wnieśli w życie miasta swoją kulturę i tradycję, swoje barwy, swoją pieśń...

Społeczność romska w tym roku, przed rozpoczynającym się festiwalem "Romane Dyvesa" , zaprosiła  wielbicieli ich kultury do szatr...Na błonia nad Wartę zjechały się autentyczne taborowe wozy...




Stanęły namioty...



W których nie tylko można było schronić się przed prażącym słońcem, ale także posłuchać romskich bajek...




Oczywiście, nie zabrakło posiłku dla gości...


A był nim gulasz cygański...



O życiu Romów opowiadał znany między innym z serialu "Plebania", aktor Stanisław Jaskułka...


A w ustronnym miejscu karty stawiały Cyganki...



"I kolory szarym ludziom...



...darmo rozdawały dziś".



(Ps. Przepraszam za kiepską jakość fot. Użyłam dziś zwykłego kompaktu...)