Fragmenty mojego świata...

Fragmenty mojego świata...
stat4u

UWAGA

Źródła fotografii ; archiwum rodzinne, zdjęcia własne oraz zdjęcia użyczone mi przez znajomych; Annę, Kurta Mazura, współtowarzyszy moich eskapad : gorzowskiego fotoreportera Bogusława Sacharczuka (bs) , Mariusza oraz brata Toma; wszystkie publikuję na blogu za ich wiedzą i zgodą i zawsze są przeze mnie podpisane! Korzystam także ze zdjęć umieszczonych w Wikipedii i publikuję je z zachowaniem Licencji.

Wejść na bloga :

poniedziałek, 3 lipca 2017

W wigilię 760. Urodzin Miasta w ogniu stanęła wieża...

Dzień 1 lipca 2017 roku zapisze się czarnymi zgłoskami w historii miasta. W wyniku pożaru zniszczeniu uległa trzynastowieczna wieża kościoła katedralnego w Gorzowie, zwanego "matką kościołów diecezji".


Od II piętra wnętrze wieży wypełnia drewniana konstrukcja dzwonnicy kościelnej. Na czwartym piętrze zawieszone są cztery potężne dzwony. Największy z całej czwórki jest Modlitewny o średnicy 2 metrów.. Wisi osobno. Obok trzy pozostałe: Wiara, Nadzieja i Miłość. Dzwony są stosunkowo "młode". Wykonano i zawieszono je w 1924 roku w miejscu starych zarekwirowanych podczas I wojny światowej. Ogień im nie zaszkodził. Ocalały....Na tej kondygnacji ok. roku 1820 urządzone zostało dwupoziomowe mieszkanie dzwonnika. ( Więcej w moim artykule ---> Landsberski dzwonnik )


Na poddaszu gotyckiej wieży, na V piętrze dobudowano w XVI wieku ośmioboczną barokową wieżę, wewnątrz której umieszczono zegar wieżowy. Obecny mechanizm zegara pochodzi z XIX wieku, a zmodernizowany był w XX w. Nie ocalał...To tu strażacy zlokalizowali źródło ognia.



Kondygnacja VI to poddasze barokowej nadbudowanej wieży i miejscem obserwacji miasta i jego przedmieść. Znajduje (znajdował się) się tu punkt widokowy. Na samym szczycie, w tzw. latarni wisi najstarszy, XV wieczny dzwon "Ave Maria". I on przetrwał pożar...

Trwający kilkanaście godzin pożar zniszczył hełm wieży. Podjęto decyzję o demontażu iglicy i hełmu.


Iglicę i najwyższą kopułę zdemontowano dziś, 3 lipca po południu. Tak już zostanie, do odbudowy. ..



W walce z żywiołem wzięło udział zastępów strażackich z Gorzowa i okolic oraz ok. 200 strażaków.




Dzięki Gorzowianom, którzy niemal natychmiast po alarmie zaczęli wynosić z katedry jej wyposażenie,  zostało ono uratowane.

Póki co nie jest znana choćby szacunkowa wielkość strat. 




Aktualizacja, 16 październik 2017

Przyczyną pożaru wieży katedry było zwarcie instalacji elektrycznej.
Koszt remontu oszacowano na ponad 10 milionów złotych.


Post o historii gorzowskiej Katedry w przygotowaniu.

30 komentarzy:

  1. Oglądałam na bieżąco nie mogąc zasnąć. Ogromny żal. Dobrze, że straty ograniczono w miarę możliwości, ale i tak pewnie będą duże.
    Gdyby nie pogoda pewnie byłabym w pobliżu, bo z Przyjaciółmi mieliśmy zamiar odwiedzić jedną z restauracji przy katedrze i pobyć trochę na bulwarach...

    OdpowiedzUsuń
  2. Było mi żal i nadal jest. Byłam tu chrzczona, miałam komunię i ślub...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten kościół wciąż piękny, choć zniszczony to ma przyjazne i pełne wspomnień mury. Odczuwam smutek lecz wierzę, że wieżę i jej wnętrze zostanie odbudowane. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przykre. Nie jestem z Gorzowa ale śledziłam informacje o pożarze.
    Budowla naprawdę - widać to było na filmach "z lotu ptaka" - jest imponująca!
    Życzę szybkiej i sprawnej odbudowy!

    Brawa dla strażaków!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykre aczkolwiek dobrze, że "tylko" wieża i że "tylko" jej część została strawiona przez ogień...Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. kolejna wielka strata.... czy chociaż wiadomo dlaczego sie zapaliła ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...jeszcze nie, dochodzenie trwa...

      Usuń
  7. Oglądałam w TVN24...kłęby dymu, ogień, poświęcenie strażaków. Skończyło się lepiej niż przewidywano...Teraz trzeba wam ją odbudować! Jak najszybciej bo smutno patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdy buchnął ogień byłam na dole przed Katedrą. Poryczałam się ze strachu i bezsilności...
    Dziękuję dzielnym panom strażakom za poświecenie i profesjonalizm!

    OdpowiedzUsuń
  9. Straszne chwile grozy przeżyliśmy! Nigdy więcej!
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam w telewizji. Ogromna strata bo to bezcenny, gotycki zabytek.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chociaż mieszkam w Szczecinie prawie dobę oglądałem relacje w telewizji i serfowałam internet. Długo nie dowierzałem. Potem trzymałem kciuki żeby się udało ocalić jak najwięcej. Jestem szczęśliwy, że staruszka Ave Maria przetrwała ogień. Od sześciu wieków nic jej nie rusza. Mocna jest! Pozdrawiam-:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że nie wszystkie zabytki wieży ucierpiały :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tragedia wiadomo, ale foty z dymem świetnie wyszły.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj Meg.
    Bardzo żal, oglądając na bieżąco akcję gaszenia autentycznie cierpiałam.Dopiero w takich momentach rozumiemy jak ważne są dla nas miejsca związane z naszym życiem.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Po podobnym zdarzeniu, kilka lat po- zwiedzałam kościół św. Katarzyny w Gdańsku. Pożar zrobił swoje, natomiast na ścianach, odpadających freskach widać było ślady zacieków po akcji ratowniczej. Gdzieniegdzie folia maskująca prace, odgłosy remontu, szelest gruzu pod stopami, świeże uszkodzenia mechaniczne cegieł, zapach wilgoci itd. Nie był to pierwszy taki kataklizm w historii tego kościoła... i zawsze się odradzał jak feniks z popiołów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zniszczenia są ogromne, ale i tak dobrze, że strażakom udało się pożar ugasić.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wielka szkoda, że wybuchł taki pożar. Szczęście, że udało się go ugasić nim objął całą katedrę. Mam nadzieję, że wieżę szybko uda się odbudować. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wrocilam z wakacji i juz na lotnisku moja siostra poinformowala mnie i pozarze wiezy. Szok! Gdy dojechalam do miasta przezylam drugi szok. Katedra wyglada jak kaleka...Od ponad dwoch godzin siedze w internecie i czytam i ogladam. Przezywam...czuje jednoczesnie ulge, ze nie spalilo sie wiecej...

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaczynamy się urządzać w nowej rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  20. Brawo dla strażaków!!! że dali radę!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. masakra :< i to jeszcze akurat w urodziny :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Oglądałam i czytałam o tym na Onecie. Jest mi żal i bardzo smutno, że coś takiego się stało :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurcze, podejrzewam, że część strat będzie nie do oszacowania - wszak to bezcenne dzieło sztuki! Brawa dla mieszkańców Gorzowa i strażaków - mam nadzieję, że odbudowa nie będzie ciągnąć się w nieskończoność;)
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Pożary są straszne! Grunt, że skończyło się w miarę dobrze...
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Pewnie ochrona przeciw pożarowa nie zadziałała albo może zraszacze...Poczekamy, dowiemy się.
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  26. Straszne to, mam nadzieję, że szybko wszystko odbudują.

    OdpowiedzUsuń
  27. Byłam w tym czasie już w Twojej okolicy. Na wszystkich mieszkańcach wywarł ten pożar smutne wrażenie. Znajoma pracowała przy cateringu dla strażaków. Miasto i mieszkańcy zrobią wszystko co w ich mocy, aby Katedra wróciła do swgo "zdrowego" wyglądu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Takie straty są najbardziej przykre dla mieszkańców. Umiem to sobie wyobrazić. Miejmy nadzieję, że wieża wróci do dawnego stanu. Dobrze, że dzwon ocalał.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pożary przeważnie dzieją się przez niedopatrzenie...

    OdpowiedzUsuń